Innym razem Piłsudski mówił: „Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to k***y!”.

Mimo to marszałek przyznawał też szczerze: “Choć nieraz mówię o durnej Polsce, wymyślam na Polskę i Polaków, to przecież tylko Polsce służę”.

Ale nie tylko z niecenzuralnych słów słynął marszałek. Niezwykle ciekawa i pełna troski była jego analiza młodej polskiej państwowości ze stycznia 1920 r.:

„Jednym z przekleństw naszego życia, jednym z przekleństw naszego budownictwa państwowego jest to, żeśmy się podzielili na kilka rodzajów Polaków, że mówimy jednym polskim językiem, a inaczej nawet słowa polskie rozumiemy”.

Głos Marszałka

Piłsudski zdawał sobie jednocześnie sprawę jak ważną wartością dla trwania każdego narodu jest pamięć o przeszłości. Twierdził, że “Naród, który traci pamięć przestaje być Narodem, a staje się jedynie zbiorem ludzi, czasowo zajmujących dane terytorium”.

Marszałek jest również autorem takich oto ponadczasowych słów: “Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku, teraźniejszości ani prawa do przyszłości”.

Ceniący historię marszałek nie był przy tym negatywnie nastawiony do nowych technologii, które wzbudzały u niego szczere zaciekawienie. W 1924 r. Piłsudski nagrał swój głos, a zapis tego monologu zachował się do naszych czasów:

“Stoję przed jakąś dziwaczną trąbą i myślę, że głos mój ma się oddzielić ode mnie i pójść gdzieś w świat beze mnie, jego właściciela. Zabawne pomysły mają ludzie! Doprawdy, trudno się nie śmiać z tej dziwnej sytuacji, w której nagle głos pana Piłsudskiego się znajdzie. Wyobrażam sobie tę zabawną chwilę, gdy jakiś ananas korbą nakręci, śrubkę naciśnie – i jakaś trąba, zamiast mnie gadać zacznie”.

A jeśli ciekawi Was jak brzmiał oryginalny głos Marszałka, to możecie posłuchać go na poniższym nagraniu:

 

Fot. Marszałek Józef Piłsudski. Domena publiczna

Komentarze