CYWILIZACJA

Barbarzyńcy nie są u bram. Oni są u władzy. A Hamburg to tylko przypomina!

Analogia z czasów rzymskich zawsze jest ryzykowna, ale warto ją przypominać. Otóż często mówi się, że Europa znajduje się obecnie w czasach schyłkowego Rzymu, gdy barbarzyńcy byli u jej bram. Ale nie jest to, co wspaniale pokazywał brytyjski filozof Alisdair McIntyre, prawda. Obecnie bowiem barbarzyńcy nie są u bram, ale u władzy. Teraz zaś trzeba to jeszcze mocniej skomplikować.

Tak się bowiem składa, że obecnie Europę, nasze współczesne imperium rzymskie, niszczy równocześnie kilka zjawisk. Pierwszym są rządy barbarzyńców, którzy – jak Angela Merkel, ale także Theresa May o Emmanuelu Macronie nie wspominając, odrzucają absolutne fundamenty Europy, opowiadają się przeciw rodzinie, przeciw życiu czy przeciw własnej tożsamości. Oni prowadzą swoje państwa ku zagładzie. 

 

Drugim zjawiskiem jest… napływ barbarzyńców, których zresztą do Europy zaprosili ci pierwsi, rządzący barbarzyńcy. Oni także są niebezpieczni, i to nie dlatego, że zmieniają składa etniczny (ten ostatni zmieniał się w Europie wielokrotnie), ale dlatego, że odrzucają (a przynajmniej znacząca część islamistów) leżące u jej fundamentów zasady, a także zamierzają ją przekształcić na swoją modłę.

 

Ale jest i trzecie grupa, wspierana przez media, czyli barbarzyńcy lewicowi, którzy odrzucają wszystko, co zbudowało Europę. To oni są najlepiej widoczni obecnie w Hamburgu. Warto mieć jednak świadomość, że na zagładę Europy pracują zgodnie wszystkie te trzy grupy. Nawet jeśli wzajemnie za sobą nie przepadają.

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

Konkubent wykorzytywał jej 18-miesięczne dziecko. Matka o wszystkim wiedziała?

Adam Gaafar

Ta choroba szkodzi nawet młodym! Sprawdź, co wskazuje, że można mieć udar albo uszkodzenie mózgu

72 dziewice dla każdego muzułmanina – czyli jak znawca islamu zrobił miazgę z lewaka KONIECZNIE ZOBACZ!

Redakcja malydziennik
Ładuję....