Mieszkańcy rosyjskiego Kaliningradu utworzyli petycję i zbierają podpisy, aby w ich mieście nadać imię Pawła Adamowicza jednej z ulic i skweru. Petycja zostanie skierowana do władz miasta.

Rosjanie w swojej petycji napisali m.in.:

„Oddając hołd Pawłowi Adamowiczowi, jego życiu i działalności, na znak uznania jego zasług w kwestii umocnienia rosyjsko-polskiej przyjaźni, uważamy, że powinniśmy nie tylko zachować o nim pamięć w naszych sercach, ale i uwiecznić jego imię w Kaliningradzie. Prosimy o nazwanie imieniem Pawła Adamowicza jednej z ulic miasta Kaliningradu, o nadanie imienia Pawła Adamowicza Skwerowi Rosyjsko-Polskiej Przyjaźni”

Rosjanie uważają, że prezydentura Pawła Adamowicza przyczyniła się do rozkwitu Gdańska co stało się dla nich inspiracją. Twierdzą też, że Adamowicz pracował na rzecz dialogu między kulturami i krajami w tym na rzecz dialogu polsko – rosyjskiego.

Wcześniej Czesi zapowiedzieli starania o nazwanie imieniem Adamowicza jednej z praskich ulic. Pomysł zgłosił w internecie bliski współpracownik byłego prezydenta Vaclava Havla, Vladimir Hanzel.

Vladimir Hanzel przypomniał, że prezydent Gdańska już w pięć dni po śmierci Havla i po zwołaniu posiedzenia Rady Miasta odsłonił tablicę z nazwiskiem ostatniego prezydenta Czechosłowacji i pierwszego prezydenta Czech. Była to pierwsza na świecie ulica im. Vaclava Havla.

Czesi jako powód swojej decyzji podają wieloletnią współpracę polskich i czechosłowackich opozycjonistów w czasach komuny. Ponadto uznali, że sposób i okoliczności śmierci Adamowicza są niezwykłe i zasługują na upamiętnienie.

Źródło: Sputnik.ru, Polsat News

Fot. Dziennik Bałtycki

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/kpil-z-zycia-i-smierci-prezydenta-teraz-sie-tlumaczy/

Osiągnięcia medycyny w zakresie ochrony ludzkiego życia mogą zostać zaprzepaszczone. Zmiany klimatu prowadzą do rozpowszechniania się takich chorób jak malaria, biegunka, niedożywienie, problemy z krążeniem.

Według autorów raportu zmiany klimatu zabijają około 250 000 ludzi rocznie. Przy obecnym trendzie zmian klimatycznych ilość ta może dramatycznie wzrosnąć.

Precyzyjne oszacowanie skala i problemu i prognozowanie trendów jest bardzo trudne ze względu na dynamiczny i wieloaspektowy charakter zjawiska. Eksperci oceniają że do 2030 roku zmiany klimatu mogą spowodować skrajną nędzę u około 100 mln mieszkańców Ziemi.

Czynniki nasilające negatywne procesy to migracje klimatyczne, brak dostępu do wody pitnej, wylesianie ogromnych obszarów Ziemi, przełowienie ryb, spadek bioróżnorodności, zanieczyszczenie środowiska w tym oceanów, rozprzestrzenianie się gatunków inwazyjnych, zanik siedlisk wilgotnych i mokradeł, stepowienie krajobrazu, zanieczyszczenie powietrza, fragmentacja siedlisk.

W opinii naukowców obecne pokolenie jest ostatnim, które może zatrzymać i odwrócić te skrajnie negatywne trendy zagrażające całemu życiu na Ziemi.

W tym celu należy na ogromną skalę zmienić nawyki ludzi w tym korzystanie z plastikowych opakowań i środków transportu, przestawienie gospodarki światowej z zasilania węglem na mix z odnawialnych źródeł energii oraz atomu, zachowanie jak największej ilości cennych przyrodniczo obszarów bez ingerencji człowieka.

Obecnie mówi się, że na dokonanie rewolucyjnych zmian pozostało nam około 12 lat.

Źródło: WP.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/prezydent-brazylii-dotrzymuje-przerazajacej-obietnicy-dotknie-to-wszystkich-na-ziemi/

Na Antarktydzie pod warstwą lodu o grubości jednego kilometra naukowcy odkryli ślady życia. Znajdujące się pod lodem jezioro Mercera zasiedlone było przez wiele gatunków organizmów.

Jak informuje pismo „Nature” naukowcy odkryli szczątki skorupiaków i niesporczaków. Dotąd pod lodem nigdy nie znaleziono niczego podobnego.

Próbki pobrane z głębokości 1 km, z podlodowego jeziora zawierały doskonale zachowane szczątki organizmów żywych. Były tam pancerze skorupiaków, niesporczaki, fragmenty rośliny lądowej, skorupa okrzemka i glony.

Próbki pochodzą prawdopodobnie sprzed 120 000 lat, kiedy to na krótko ocieplenie klimatu ziemskiego spowodowało cofnięcie się lodowców. Powstały wtedy warunki sprzyjające rozwojowi życia nawet na Antarktydzie.

Cała operacja wykonania odwiertu była skomplikowana i delikatna. Naukowcy zdawali sobie sprawę, że mogą zanieczyścić sterylne środowisko. Dlatego odwiertu dokonano przy użyciu ciepłej wody naświetlanej promieniami UV.

Źródło: WP.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/prezydent-brazylii-dotrzymuje-przerazajacej-obietnicy-dotknie-to-wszystkich-na-ziemi/

Największa charytatywna trasa koncertowa Betlejem w Polsce dobiegła końca. Jednak nadal możemy pomagać kupując płytę „JAK W BETLEJEM. Live”.

Album „Jak w Betlejem. Live” stanowi piękną i radosną formę kultywowania polskiej tradycji kolędowania. Znalazły się w nim najpiękniejsze kolędy i pieśni bożonarodzeniowe, które pochodzą z różnych epok, kultur i stron świata. Usłyszymy tu artystyczne perełki, na przykład starą hebrajską pieśń szabatową, kolędę starogrecką, czy też kolędy węgierską i czeską. Historyczne
i współczesne utwory, w fenomenalnych muzycznych aranżacjach i opracowaniach literackich, stanowią o oryginalnym zróżnicowaniu płyty: każdy słuchacz odnajdzie tutaj taką tonację, jaka najbardziej odpowiada jego sposobowi przeżywania
Świąt Bożego Narodzenia.

Wyjątkowa wartość „Jak w Betlejem”, to także efekt udziału i kreatywnej współpracy niezwykłych artystów: Natalii Kukulskiej, Kasi Moś, Darii Zawiałow, Mietka Szcześniaka, Beaty Bednarz, Mate.O, Agnieszki Musiał, Adama Krylika, Dany Vynnytskiej, Igora Herbuta.

Wokaliści zaśpiewali z towarzyszeniem słynnej orkiestry kameralnej AUKSO pod batutą Marka Mosia, oraz międzynarodowego zespołu muzycznego pod kierownictwem Jana Smoczyńskiego.

Artyści, którzy wzięli udział w nagraniu zrezygnowali z tantiem. Dochód z trasy koncertowej Betlejem w Polsce 2018/2019 oraz sprzedaży albumu ”Jak w Betlejem. Live”  jest przeznaczony na wsparcie dla osób potrzebujących. Kupując bilet lub płytę „Jak w Betlejem”, pomagasz! www.betlejemwpolsce.pl.

Dochód ze sprzedaży płyty „Betlejem w Polsce. Live” zostanie przeznaczony na akcję Ambasador Miłosierdzia.  Kupując płytę dzielimy się dobrem z drugim człowiekiem. Kup płytę – zostań Ambasadorem Miłosierdzia!

GRAMY i POMAGAMY! KUP PŁYTĘ na www.betlejemwpolsce.pl

Fot. Pixabay

ZOBACZ  TEŻ: https://malydziennik.pl/stop-przemocy-w-zyciu-publicznym-poruszajacy-list-polskich-naukowcow/

Dariusz S., szef ochrony 27. finału WOŚP w Gdańsku, usłyszy trzy zarzuty: dwa składania fałszywych zeznań i jeden podżegania do składania takowych. Chodzi o rzekome korzystanie przez Stefana W. z identyfikatora „Media”.

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku podsumowała dotychczasowe ustalenia na temat dwóch śledztw wokół śmierci Pawła Adamowicza, które prowadzi. Rzeczniczka prokuratury Grażyna Wawryniuk przekazała, że jedno z nich obejmuje zabójstwo prezydenta Gdańska, a drugie oceny działań firmy zabezpieczającej 27. finał WOŚP.

W związku z tym drugim postępowaniem, zatrzymano szefa ochrony finału WOŚP, Dariusza S.

Prokurator Wawryniuk powiedziała, że Dariusz S. przekazał policjantom błędną informację, że sprawca zabójstwa Stefan W. posłużył się identyfikatorem „Media”, aby wejść na scenę finału WOŚP. Miał też nakłaniać jednego ze swych pracowników do składania fałszywych zeznań. Działania te podjął, aby zatuszować nieprawidłowości przy zabezpieczeniu finału WOŚP.

Dariuszowi S. postawiono dwa zarzuty składania fałszywych zeznań i zarzut podżegania do składania fałszywych zeznań. Grozi za to do ośmiu lat więzienia. Grażyna Wawryniuk oświadczyła, że w śledztwie ustalono, iż Stefan W. nie miał identyfikatora z napisem „Media”. Identyfikator ten przekazał policjantom Dariusz S., by ukryć zaniedbania.

Źródło: Wiadomości.gazeta.pl

Fot. TVP.Info

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/stop-przemocy-w-zyciu-publicznym-poruszajacy-list-polskich-naukowcow/

 

Adrian Klarenbach rozpoczynając program o Pawle Adamowiczu użył słów „jakie życie, taka śmierć”. Po krytyce przeprosił, tłumacząc, że źle dobrał słowa. W programie kpił również, że „za chwileczkę powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu”.

Ostatnie wydanie programu „Woronicza 17” było poświęcone Pawłowi Adamowiczowi, którego pogrzeb odbył się dzień wcześniej. Klarenbach rozpoczął program od złotej myśli:

„Panowie, mówiąc o śmierci mówimy też o życiu, co niektórzy powiedzieli, że jakie życie, taka śmierć, jaka śmierć, takie życie. Być może to jest odważna teza”.

Na prowadzącego spłynęła fala krytyki. Prezydent Gdańska zginął bowiem od ataku nożownika i trudno to tragiczne zdarzenie odnosić do jego całego życia.

Po kilku godzinach prezenter zamieścił na Twitterze przeprosiny. „Najmocniej przepraszam wszystkich tych, którzy odczytali moje słowa jako haniebne – nie były one ani celowe ani intencyjne. Ś.P. [Paweł Adamowicz] żył szybko z ludźmi i odszedł z ludźmi.To chciałem powiedzieć. Jeżeli źle dobrałem słowa, raz jeszcze przepraszam” – napisał

Klarenbach nie odniósł się natomiast do innej swojej wypowiedzi z programu. Gdy doradca Roberta Biedronia Marcin Anaszewicz chwalił Adamowicza za wprowadzanie w mieście programów na rzecz równouprawnienia kobiet i mężczyzn, Klarenbach wypalił:

„Panie Marcinie, my chyba nadajemy na zupełnie dwóch różnych biegunach. Jeżeli pan mi chce powiedzieć, że w państwie polskim nie ma równości kobiety i mężczyzny i wprowadził to Adamowicz to za chwileczkę jeszcze powiemy, że Adamowicz był pierwszy na księżycu. No błagam, nie idźmy tą drogą”.

Źródło: wiadomości.gazeta.pl

Fot. Wiadomości – Gazeta

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/stop-przemocy-w-zyciu-publicznym-poruszajacy-list-polskich-naukowcow/

Muzeum Sztuki w Hajfie usunęło z ekspozycji kontrowersyjną rzeźbę „McJezus” – ukrzyżowaną maskotkę McDonalda. Rzeźba wywołała gwałtowne protesty chrześcijan.

Praca fińskiego rzeźbiarza Jani Leinonena pod tytułem „McJezus”  przedstawia ukrzyżowanego Ronalda McDonalda. Została wystawiona w Muzeum Sztuki w Hajfie, ekspozycja miała trwać kilka miesięcy.

Fin słynie z krytyki konsumpcjonizmu, do czego używa symboli znanych firm.

Na wspomnianej wystawie znalazła się również lalka Barbie jako Matka Boska oraz Ken – Chrystus.

Figura ukrzyżowanego klauna oburzyła chrześcijan.

Na oburzeniu się nie skończyło – setki demonstrantów starły się z policją, żądając natychmiastowego usunięcia z muzeum rzeźb fińskiego artysty.

Muzeum zostało obrzucone koktajlami mołotowa, jedna osoba została aresztowana.

Protesty, głównie chrześcijańskich Arabów, poparła izraelska minister kultury Miri Regev, uznając dzieło Fina za propalestyńskie i obrażające uczucia religijne. Zagroziła również cofnięcia finansowania dla Muzeum Sztuki w Hajfie.

Ostatecznie burmistrz Hajfy Einat Kalisch-Rotem oświadczyła, że po konsultacjach z hierarchami Kościoła rzeźba zostanie wycofana z wystawy.

Jani Leinonen oznajmił, że jego rzeźby znalazły się na wystawie bez jego zgody, a on, jako zwolennik BDS – Bojkotu, Dezinwestycji i Sankcji wobec Izraela za okupację Zachodniego Brzegu nigdy by się na ich wystawienie nie zgodził.

Źródło: Rzeczpospolita

Fot: Antyradio

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/stop-przemocy-w-zyciu-publicznym-poruszajacy-list-polskich-naukowcow/

„Apelujemy do uczestników społecznych debat, dziennikarzy, a nade wszystko do moderatorów życia politycznego o stanowcze odrzucenie mowy nienawiści, która wywiera destrukcyjny wpływ na ludzką świadomość i pobudza do przemocy. Protestujemy przeciwko wszelkim odmianom populizmu, który stanowi zagrożenie dla społecznego ładu. Odnowa życia publicznego w duchu wzajemnego szacunku jest naszą jedyną szansą” – piszą po zabójstwie Prezydenta Pawła Adamowicza dyrektorzy instytutów PAN

 

„Lawina bieg od tego zmienia, Po jakich toczy się kamieniach” 
Czesław Miłosz, Traktat Moralny

 

List dyrektorów instytutów Polskiej Akademii Nauk po zabójstwie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza

 

Pracownicy instytutów Polskiej Akademii Nauk z przerażeniem i smutkiem przyjęli wiadomość o śmierci Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, który padł ofiarą ataku nożownika w czasie koncertu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Łączymy się w bólu z Rodziną tragicznie zmarłego Pana Prezydenta, jego przyjaciółmi i wszystkimi Polakami, którzy przejęci są grozą tego wydarzenia.

 

Od lat z niepokojem obserwujemy wzrost napięcia w przestrzeni publicznej, promowanie i wykorzystywanie mowy nienawiści do celów politycznych, brutalizację języka, która zastąpiła język porozumienia. Strzelba, którą ktoś powiesił na ścianie kilka lat temu, w końcu wypaliła, po raz drugi zabijając niewinnego człowieka. Z przerażeniem stwierdzamy, że nawet tak tragiczne wydarzenia nie powstrzymują niektórych przed niedopuszczalnymi, barbarzyńskimi komentarzami.

 

Nie możemy przejść do porządku dziennego nad tym, co się stało. Podgrzewanie konfliktów, promowanie brutalności i siły, tolerowanie dyskryminacji, tani populizm, nieuchronnie prowadzą do tragedii. Zwracamy się do polityków o wyciągnięcie wniosków z tego tragicznego wydarzenia. Granica, za którą otwiera się droga do bezprawia i rozpadu Państwa, została właśnie przekroczona. Nie idźmy tą drogą.

 

Apelujemy do wszystkich uczestników społecznych debat, dziennikarzy, a nade wszystko do moderatorów życia politycznego o stanowcze odrzucenie mowy nienawiści, która wywiera destrukcyjny wpływ na ludzką świadomość i pobudza do przemocy. Protestujemy przeciwko wszelkim odmianom populizmu, który stanowi zagrożenie dla społecznego ładu w naszym wspólnym domu, jakim jest Polska. Odnowa życia publicznego w duchu wzajemnego szacunku jest naszą jedyną szansą.

 

Polska stoi przed wielkimi wyzwaniami. Widoczne na świecie zmiany ekonomiczne, polityczne i społeczne mają i będą miały coraz większy wpływ na nasz los. Temu wyzwaniu należy stawić czoła za pomocą racjonalnej polityki. Nowy porządek polityczny, nowy ład ekonomiczny, nowe możliwości w edukacji wymagają odważnych i mądrych decyzji, opartych na zrozumieniu tych mechanizmów. Apelujemy, by wszystkie siły opiniotwórcze oraz kręgi polityczne skoncentrowały się na sprostaniu tym wymaganiom. W przeciwnym razie będziemy mieli do czynienia z dalszym wzrostem społecznego poczucia zagubienia, wynikającym z tego wzrostem napięcia oraz – oby NIGDY więcej – kolejnymi tragediami, takimi jak śmierć Pana Prezydenta Pawła Adamowicza.

 

Pod listem podpisali się dyrektorzy instytutów Polskiej Akademii Nauk:

 

  • Lech Mankiewicz, Centrum Fizyki Teoretycznej PAN
  • Andrzej Dworak, Centrum Materiałów Polimerowych i Węglowych PAN
  • Anna Zielińska, Instytut Slawistyki PAN
  • Łukasz Stettner, Instytut Matematyczny PAN
  • Sławomir Jarosz, Instytut Chemii Organicznej PAN
  • Sebastian Tarcz, Instytut Systematyki i Ewolucji Zwierząt PAN
  • Małgorzata Witko, Instytut Katalizy i Fizykochemii Powierzchni PAN
  • Marek Potrzebowski, Centrum Badań Molekularnych i Makromolekularnych PAN
  • Krzysztof Galos, Instytut Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN
  • Marcin Opałło, Instytut Chemii Fizycznej PAN
  • Paweł Zięba, Instytut Metalurgii i Inżynierii Materiałowej PAN
  • Wacław Dziurzyński, Instytut Mechaniki Górotworu PAN
  • Jacek Koronacki, Instytut Podstaw Informatyki PAN
  • Monika Stanny, Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN
  • Jarosław Włodarczyk, Instytut Historii Nauki im. L. i A. Birkenmajerów PAN
  • Maciej Eder, Instytut Języka Polskiego PAN
  • Marek Figlerowicz, Instytut Chemii Bioorganicznej PAN
  • Tomasz Mazgajski, Muzeum i Instytut Zoologii PAN
  • Jan Kiciński, Instytut Maszyn Przepływowych PAN
  • Jan Marcin Węsławski, Instytut Oceanologii PAN
  • Elżbieta Witkowska-Zaremba, Instytut Sztuki PAN
  • Ewa Słaby, Instytut Nauk Geolologicznych PAN
  • Rafał Kowalczyk, Instytut Biologii Ssaków PAN
  • Waldemar Świdziński, Instytut Budownictwa Wodnego PAN w Gdańsku
  • Beata Orlecka-Sikora, Instytut Geofizyki PAN
  • Władysław Lasoń, Instytut Farmakologii PAN
  • Tadeusz Burczyński, Instytut Podstawowych Problemów Techniki PAN
  • Grzegorz Motyka, Instytut Studiów Politycznych PAN
  • Zbigniew Trybuła, Instytut Fizyki Molekularnej PAN
  • Marianna Czaplicka, Instytut Podstaw Inżynierii Środowiska PAN
  • Andrzej Rychard, Instytut Filozofii i Socjologii PAN
  • Piotr Zielenkiewicz, Instytut Biochemii i Biofizyki PAN
  • Bożena Moskwa, Instytut Parazytologii im. Witolda Stefańskiego PAN
  • Bogdan Wolko, Instytut Genetyki Roślin PAN
  • Iwona Stanisławska, Centrum Badań Kosmicznych PAN
  • Michał Witt, Instytut Genetyki Człowieka PAN
  • Konrad Wołowski, Instytut Botaniki im. W. Szafera PAN
  • Marta Miączyńska, Międzynarodowy Instytut Biologii Molekularnej i Komórkowej w Warszawie
  • Lech W. Szajdak, Instytut Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN
  • Cezary Sławiński, Instytut Agrofizyki PAN
  • Jacek Skomlał, Instytut Fizjologii i Żywienia Zwierząt im. Jana Kielanowskiego PAN
  • Jarosław Dziadek, Instytut Biologii Medycznej PAN
  • Roman Puźniak, Instytut Fizyki PAN
  • Mikołaj Sokołowski, Instytut Badań Literackich PAN
  • Andrzej Szablewski, Instytut Nauk Ekonomicznych PAN
  • Elżbieta Wilk-Woźniak, Instytut Ochrony Przyrody PAN
  • Mariusz Piskuła, Instytut Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN
  • Maria Barcikowska-Kotowicz, Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN
  • Andrzej Jeżowski, Instytut Niskich Temperatur i Badań Strukturalnych PAN
  • Piotr Życki, Centum Astronomiczne im. M. Kopernika PAN
  • Wojciech Kriegseisen, Instytut Historii PAN
  • Jerzy Maik, Instytut Archeologii i Etnologii PAN
  • Teodozja Rzeuska, Instytut Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych PAN

 

W imieniu Akademii Młodych Uczonych PAN list podpisała:

 

  • Anna Ajduk, Akademia Młodych Uczonych PAN

Źródło: Nauka w Polsce

Fot. Pixabay

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/morderca-pawla-adamowicza-pobity-sluzbom-groza-wyroki/

Ochroniarze złamali nos mordercy Pawła Adamowicza. Mają być przesłuchani i grożą im konsekwencje.

Podczas poniedziałkowych przesłuchań mordercy prezydenta prokurator zauważył na nosie Stefana W. małą rankę oraz opatrunek na jednym z palców. Na pytanie skąd pochodzą obrażenia Stefan W. oznajmił, że rany zadali mu ochroniarze podczas zatrzymania na scenie po tym jak czterokrotnie dźgnął prezydenta nożem.

W wyniku dużych emocji oskarżony tuż po napaści na prezydenta dostał ataku drgawek. To wystarczy, by sąd nakazał przesłuchanie ochroniarzy z firmy „Tajfun”, która ochraniała WOŚP w Gdańsku. „Na pewno nie było tam działań celowych. Jeżeli chodzi o obrażenia, to on na tzw. backstage’u, czego nie widzimy na żadnych nagraniach – bardzo się szarpał, nasi ochroniarze musieli użyć chwytów obezwładniających” – powiedział Łukasz Isenko, pełnomocnik „Tajfunu”.

Obrońca napastnika nie wyklucza, że jego klient złoży zażalenie na brutalne działania ochroniarzy. Ma się również odwołać od tymczasowego aresztowania.

Źródło: Wiedzoholik.pl

Fot. Viva.pl

ZOBACZ TEŻ: https://malydziennik.pl/jaroslaw-kaczynski-zniknal-gdzie-jest-prezes/