ARCHIWUM

Ameryka wreszcie budzi się ze snu. Świat czeka wielka

O przebudzeniu Ameryki ze snu pisze w czwartek węgierska prasa, komentując zwycięstwo kandydata Republikanów Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

„Ameryka powoli budzi się ze snu” – pisze na pierwszej stronie prawicowy dziennik „Magyar Nemzet”. Gazeta ocenia, że na określenie tego, co stało się w USA, „nie ma lepszego słowa jak rewolucja”.

 

„W wyborach nie poniosła klęski po prostu Hillary Clinton, tylko wszystko, co określało los Ameryki i świata po zakończeniu zimnej wojny” – czytamy.

 

O „innym świecie” po wyborach pisze też prorządowy dziennik „Magyar Idoek”.

 

„Donald Trump zburzył sen i zniszczył świat. Zniszczył świat, który w istocie nigdy nie istniał, a mimo to tłumy w niego wierzyły. Mowa o klubie elit, o społeczności ludzi, którzy wierzą w równość, w demokrację, w wolność słowa i religii, w konfrontację opinii tylko dopóty, dopóki te opinie są niemal jednakowe. Dopóki to oni decydują, co jest ważne, a co nieistotne, co kto powinien przemyśleć.(…) A tymczasem poza tym światem słychać zgrzytanie zębów” – pisze dziennik.

 

Gazeta ocenia, że wynik amerykańskich wyborów nie byłby tak zaskakujący, gdyby ten sen nie był tak urzekający i gdyby wszyscy przywódcy zachodniej cywilizacji nie oderwali się tak bardzo od rzeczywistego życia. Ci zaś „sami uwierzyli, że to, czego chcą, naprawdę się urzeczywistnia” – czytamy.

 

Zdaniem dziennika po pierwszym szoku władcy „świata snów” zewrą teraz szyki i zaczną szukać winnego, którym „jak zawsze jest lud” – bo słucha populistycznych haseł, łatwo go zwieść, jest rasistowski i wierzy w kłamstwa.

 

„Magyar Nemzet” wyraża przekonanie, że już od zakończenia zimnej wojny – równolegle z procesem ubóstwiania społeczeństwa otwartego – rozpoczęła się „rewizja wartości uważanych za modne przez salony”, która zmierzała do odzyskania samostanowienia, „obietnicy, że nawet wśród globalnego chaosu możemy decydować o swoim losie i jesteśmy zdolni do podejmowania trzeźwych, realistycznych decyzji także wbrew mitowi politycznej poprawności”.

 

„Uznawanie tego dążenia wyłącznie za zwycięstwo szowinizmu i ciasnoty jest elementem tego samooszukiwania się, które doprowadziło do wyłonienia kandydatury Hillary Clinton i samego wyniku (wyborów)” – pisze gazeta.

 

Zastrzega przy tym, że choć zwycięstwo Trumpa niesie w sobie obietnicę, iż polityka stanie się wrażliwsza na skargi klasy średniej i na szok kulturowy związany z imigracją, to „trudno sobie wyobrazić, by poza retoryką ta obietnica uobecniła się w wyczuwalny sposób”.

 

„Rewolucja ta bowiem – choć jej siłę napędową stanowi niezadowolenie mas – jest zakulisową rewolucją oligarchii, o czym świadczy choćby osoba uchylającego się od płacenia podatków magnata rynku nieruchomości i bohatera reality show Trumpa” – czytamy.

 

Przywódcy tej „nieliberalnej” rewolucji interpretują sytuację – jak ocenia „Magyar Nemzet” – zupełnie inaczej niż niezadowolone tłumy, które rewolucję uruchomiły, i raczej nie będą potrafili zaoferować wiele więcej niż „konserwatywny zwrot w retoryce, który na pewien czas wpłynie uspokajająco na niektóre warstwy wyborców”.

 

Dziennik, który jest krytyczny wobec obecnych władz Węgier – kończy komentarz uwagą, że zapowiada się „ciekawy mecz”. ”Ale nie osuwajmy się w fotelach przed telewizorem. Reality show się skończył. Czas otworzyć drzwi mieszkania i wyjść na ulicę”.

 

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska (PAP)

Źródło: PAP

Komentarze

Zobacz także

Wiemy, co zrobi Trump pierwszego dnia prezydentury!

Redakcja malydziennik

Odbierać obywatelstwo za spalenie flagi!!! Kiedy w Polsce takie rozwiązania???

Redakcja malydziennik

Turyści, którzy byli w hotelu z Magdaleną Żuk w końcu zaczęli mówić. Pomogą wyjaśnić tę tajemniczą śmierć?

Redakcja malydziennik
Ładuję....