ZOBACZ co się dzieje, jak zaczniesz praktykować okultyzm!

Wielu ludzi ulega złudnej pokusie i szuka szczęścia nie w Bogu, lecz w okultyzmie. Zamiast ze swoimi problemami przychodzić do Chrystusa, idą się radzić do wróżbitów, jasnowidzów, chiromantów, bioenergoterapeutów czy magów. Zajmują się astrologią, wierzą w horoskopy, ulegają zabobonom, a przed podjęciem ważnych decyzji „radzą się gwiazd”. Kiedy szwankuje im zdrowie, udają się do najprzeróżniejszych okultystycznych uzdrowicieli, którzy są narzędziami działania złych duchów. Są też i tacy, którzy w pogoni za karierą, pieniędzmi, władzą i sukcesem oddają swoje życie diabłu, aby uzyskać perwersyjną przyjemność seksualną, władzę nad innymi lub żeby zdobyć pieniądze - czytamy na portalu milujciesie.org.pl




Jeżeli człowiek zaczyna pokładać ufność w okultystycznych siłach, to automatycznie odrzuca Boga oraz Jego Ewangelię. Taka postawa prowadzi do zniewolenia człowieka przez szatana. W społecznościach zsekularyzowanych i spoganiałych, gdzie kościoły są puste i gdzie triumfuje rozwiązłość moralna, rozwody, aborcja, eutanazja, nieuczciwość oraz przekupstwo, okultyzm cieszy się największą popularnością. Tak się zazwyczaj dzieje, że od ateizmu ludzie przechodzą do wiary w okultyzm, różnego rodzaju sekty, przesądy, kulty orientalne, idolatrię i satanizm.

Dane historyczne wskazują na ścisłe więzy narodowego socjalizmu i marksizmu z demonologią. Założyciele komunizmu: Marks, Engels, Lenin i Stalin, zajmowali się okultyzmem i całkowicie poddani byli panowaniu szatana. Podobne związki z szatanem poprzez uprawianie praktyk okultystycznych miał Hitler oraz jego towarzysze.

Uprawianie okultyzmu, który jest religią szatana,  prowadzi do całkowitego zniewolenia człowieka przez siły zła. Historia narodu wybranego, a także historia ludzkości mówi nam, że za każdym razem gdy ludzie odwracali się od prawdziwego Boga, wtedy zawsze oddawali się najbardziej prymitywnemu bałwochwalstwu. Istnieje pewna prawidłowość:  mianowicie każdemu upadkowi religijności towarzyszy równoczesny wzrost zabobonu oraz praktykowanie różnych form okultyzmu.

Okultyzm jest związany z wiarą w istnienie duchowych sił lub energii, za pomocą których człowiek pragnie poznać przyszłość, odzyskać zdrowie, osiągnąć powodzenie, sukces czy uzyskać nadzwyczajne władze, aby panować nad innymi ludźmi i manipulować nimi. W tym celu przechodzi inicjację i podejmuje różnorodne praktyki okultystyczne: zaklęcia, ćwiczenia, medytacje itp. Ci, którzy praktykują okultyzm, mogą zdobyć takie umiejętności jak na przykład: zdolność czytania w myślach innych, przewidywanie przyszłości, oddziaływanie na innych ludzi i manipulowanie nimi, materializowanie przedmiotów, kontakty niby ze zmarłymi, a w rzeczywistości ze złymi duchami, które imitują dusze zmarłych. Ludzie ci często nie zdają sobie sprawy z tego, że w ten sposób otwierają się na podstępne działanie złych duchów, nad którymi nie mają już żadnej kontroli. Po prostu dobrowolnie oddają się w przerażającą niewolę sił zła.

Każdy więc, kto praktykuje najróżniejsze formy magii, satanizmu, astrologii, spirytyzmu, wróżbiarstwa lub staje się członkiem masonerii, łamie pierwsze przykazanie Dekalogu, gdyż dobrowolnie odrzuca miłość Boga i oddaje się pod panowanie sił zła. Podobnie grzeszą ci wszyscy, którzy odwołują się do praktyk hinduskich lub tybetańskich, wykorzystują starożytne mity i symbole, aby posłużyć się ich tajemną mocą, oddając się prowadzeniu przez złego ducha. Jest to ciężki grzech nieposłuszeństwa Duchowi Świętemu oraz odrzucenia przewodnictwa Anioła Stróża.

Tak więc każdy, kto posługuje się wahadełkiem, kartami tarota, kto udaje się z prośbą o pomoc do wróżbitów, magów, uzdrowicieli lub tych, którzy mówią, że działają za pośrednictwem ducha-przewodnika, wyraża w ten sposób swój brak wiary w miłość Boga i otwiera się na działanie złych duchów.

POTĘPIENIE OKULTYSTYCZNYCH PRAKTYK

Pismo św. jednoznacznie potępia praktyki okultystyczne jako grzechy, które wykluczają ludzi z królestwa Bożego (Ga 5,20; Ap 9,21; 22,15). Czytamy w Księdze Powtórzonego Prawa:

„Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed swego oblicza. Dochowasz pełnej wierności Panu, Bogu swemu. Te narody bowiem, które ty wydziedziczysz, słuchały wróżbitów i wywołujących umarłych. Lecz tobie nie pozwala na to Pan, Bóg twój” (Pwt 18,9 -14; por. Kpł 19,31; 20,6.27).

Nowy Katechizm Kościoła katolickiego w sposób jednoznaczny mówi na temat okultyzmu:

„Należy odrzucić wszelkie formy wróżbiarstwa: odwoływanie się do szatana lub demonów, przywoływanie zmarłych lub inne praktyki mające rzekomo odsłaniać przyszłość. Korzystanie z horoskopów, astrologia, chiromancja, wyjaśnianie przepowiedni i wróżb, zjawiska jasnowidztwa, posługiwanie się medium są przejawami chęci panowania nad czasem, nad historią i wreszcie nad ludźmi, a jednocześnie pragnieniem zjednania sobie ukrytych mocy. Praktyki te są sprzeczne ze czcią i szacunkiem – połączonym z miłującą bojaźnią – które należą się jedynie Bogu” [2116].

„Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do uzyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągnąć nadnaturalną władzę nad bliźnimi – nawet w celu zapewnienia im zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Naganne jest również noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by się ich wystrzegali. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka” [2117].

„Bóg może objawić przyszłość swoim prorokom lub innym świętym. Jednak właściwa postawa chrześcijańska polega na ufnym powierzeniu się Opatrzności w tym, co dotyczy przyszłości, i na odrzuceniu wszelkiej niezdrowej ciekawości w tym względzie. Nieprzewidywanie może jednak stanowić brak odpowiedzialności” [2115].

ZAWINIONA IGNORANCJA

Zawiniona ignorancja w zakresie podstawowych prawd chrześcijaństwa, analfabetyzm religijny jest poważną winą oraz źródłem wielu tragedii życiowych. Żerują na niej różnego rodzaju sekciarze, wróżbici, magowie, astrologowie i bioenergoterapeuci, którzy codziennie na masową skalę oszukują naiwnych ludzi, wyciągając od nich wielkie sumy pieniędzy. Proponują im łatwe osiągnięcie szczęścia, sukcesu życiowego, szybkie pozbycie się kłopotów i problemów zdrowotnych. Ich działalność jest często reklamowana w programach telewizyjnych i radiowych, za pośrednictwem prasy, internetu, książek oraz ulotek. Ludzie ci oferują swoją „niezawodną” pomoc w problemach sercowych, ekonomicznych, zdrowotnych… Zapewniają, że potrafią leczyć choroby, przepowiadać przyszłość i udzielać zbawiennych porad na wszystkie nękające ludzi problemy. Rozprowadzają amulety, talizmany, proszki na szczęście, kadzidła miłości itp. – wszystko za odpowiednio wysoką opłatą oraz z zapewnieniem „niezawodności” działania.

Im bardziej w społeczeństwie pogłębia się analfabetyzm religijny i słabnie autentyczna wiara w Chrystusa, tym bardziej ludzie skłonni są wierzyć w oferty różnej maści uzdrawiaczy, wróżbitów i magów i korzystać z nich. Niektórzy wróżbici i czarownice w celu zamaskowania swojej przewrotnej działalności często posługują się obrazkami świętych lub krzyżami, a w swoje magiczne rytuały wplatają modlitwę Ojcze nasz. Ich okultystyczne praktyki stanowią dokładne zaprzeczenie religii i wiary w Boga. Praktykujący różne odmiany okultyzmu (wróżenie, czytanie myśli, oddziaływanie na różne osoby, panowanie nad siłami natury, kulty i medytacje Wschodu, joga, kontakt ze zmarłymi) są przekonani, że mogą do własnych celów wykorzystać siły wyższe. Często ludzie ci nie są świadomi, że to właśnie te tajemnicze siły podporządkowują ich sobie i zniewalają.

Człowiek, który się modli i który ufa Bogu, pragnie odczytać Jego plany i dobrowolnie się im podporządkować. Natomiast ten, który uprawia magię, sam chce decydować o tym, co jest dla niego dobre, a co złe, i posługuje się tajemniczymi, niematerialnymi siłami, aby według własnych planów budować swoją przyszłość. W ten sposób stawia siebie na miejscu Boga, przez co ciężko grzeszy przeciwko pierwszemu przykazaniu: „Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną” (Wj 20,3). Czarownicy, wróżbici, astrologowie, bioenergoterapeuci i im podobni oddają się pod panowanie demonicznych mocy, które posługują się nimi do swych celów.

Każdemu człowiekowi tak naprawdę do szczęścia potrzebny jest tylko Bóg. Ludzie słabej wiary – albo ci, którzy ją utracili – bardzo łatwo ulegają pokusie złego ducha, który mówi:

„Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je odstąpić, komu chcę. Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje” (Łk 4,6-7).

I dlatego tak wielu ludzi szuka rozwiązania swoich problemów, pomocy oraz szczęścia u tarocistów, bioenergoterapeutów, jasnowidzów, astrologów, wróżbitów i czarowników. W ten sposób dobrowolnie oddają się pod wpływ sił demonicznych. Za pomocą amuletów, talizmanów, rytuałów, formuł i gestów pragną zdobyć władzę, panować nad otaczającą rzeczywistością, osiągnąć szczęście, bronić się przed niepowodzeniami czy chorobą i odnieść jak najwięcej osobistych korzyści.

PODSTĘPNA PUŁAPKA

Są również ludzie, którzy w dobrej wierze praktykują radiestezję czy bioenergoterapię i nie zdają sobie sprawy z tego, na jak wielkie niebezpieczeństwo wystawiają siebie oraz tych wszystkich, którym pragną pomóc. Bioenergoterapeuta przez swoje praktyki otwiera się na działanie okultystycznej energii i przekazuje ją osobie, którą uzdrawia. W ten sposób – często nieświadomie – naraża zarówno siebie, jak i „leczone” przez siebie osoby na działanie złych mocy.

Ojciec Jacques Verlinde, jeden z największych znawców tej problematyki, stwierdza:

„Mógłbym tu zacytować wiele konkretnych przypadków, w których osoby uzdrowione przez bioenergoterapeutę w kilka miesięcy potem zaczęły mieć trwałe i niepokojące objawy innego typu. Bardzo często są to stany o wiele bardziej skomplikowane aniżeli te, z którymi ludzie ci przyszli na leczenie, a na dodatek są oni u kresu sił (…). Ciągłe bóle głowy, bezsenność, niepokoje psychiczne, nawet duchowe. W takim stanie idą do księdza i jeżeli ten jest świadom tych spraw, będzie mógł dokonać anamnezy (przypomnieć wydarzenia) i, według mego doświadczenia, w wielu przypadkach, których nie można było wytłumaczyć, odnajduje się prawie zawsze albo praktykowanie okultyzmu – i wtedy wszystko jest jasne – albo poddawanie się mniej lub bardziej regularnie różnym niekonwencjonalnym terapiom, albo kontakty z wróżkami, osobami będącymi jasnowidzami itp. Co wtedy należy czynić? Trzeba po prostu prosić w trakcie modlitwy o wyzwolenie – co wcale nie znaczy, że jest się opętanym, nie o to chodzi. Mogą jednak zaistnieć związki pomiędzy osobą, która was leczyła, a wami. Istnieje możliwość, że poprzez kanał tych więzi doznajemy negatywnych wpływów. Trzeba zatem prosić w modlitwie, aby Pan uciął wszelkie więzy, które mogłyby was wiązać z uprzednimi praktykami okultystycznymi”.

„Zawodowi” wróżbici, magowie oraz przeróżni uzdrawiacze w pierwszych kontaktach są bardzo uprzejmi; zachowują się jak prawdziwi dobrodzieje i przyjaciele, przedstawiają się jako jedyni, którzy potrafią rozwiązać wszystkie problemy. Manipulują ludźmi i uzależniają ich od swoich praktyk. Kiedy dają klientowi talizman (lub inne przedmioty), mówią mu, że co jakiś czas musi on być „doładowany” energią. Za każde „doładowanie” trzeba oczywiście zapłacić. W ten sposób wyłudzają od naiwnych duże sumy pieniędzy. Niektórzy z nich, aby zmylić swych klientów, wieszają w swoich gabinetach różańce, figurki świętych, obrazy o. Pio lub papieża. Często posługują się również prywatnymi detektywami, aby jak najwięcej dowiedzieć się o swoich klientach i później ich zaskakiwać w celu wyłudzenia od nich pieniędzy.

Jeden z nawróconych włoskich wróżbitów mówił, że talizmany są poddawane specjalnemu rytuałowi, a ich koszt jest uzależniony od ilości wypowiedzianych nad nimi przekleństw i bluźnierstw pod adresem Matki Bożej. Tego rodzaju przedmioty są szczególnie niebezpieczne dla osób, które je noszą, a także dla ich rodzin, ponieważ stają się znakiem obecności i działania złych mocy. Egzorcyści mówią, że u osób noszących talizmany lub amulety występują stany lękowe, depresyjne, przypadki nękania przez złe duchy, a nawet opętania.

CZYTAJ CAŁOŚĆ



Autor:

Źródło: milujciesie.org.pl

19:19 17 maja 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie