ZNIKNIE nawet 50 kierunków studiów! Gowin robi porządki ze szkolnictwem wyższym!

demotywatory.pl
Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego chce ograniczyć liczbę dyscyplin naukowych. Obecnie ich liczba dobiega setki, połowa ma zostać skasowana. Wicepremier Jarosław Gowin chce w ten sposób podnieść poziom polskich uczelni. Czy wreszcie skończy się eldorado prywatnych uczelni i wykładowców akademickich i pseudo kierunki pójdą do kosza?




Ministerstwo utrzymuje, że w ten sposób polski system studiów zostanie dostosowany do światowych standardów Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju OECD. Jeden z kierunków, który może zniknąć to kulturoznawstwo, o którym minister Gowin powiedział, że mogłoby pełnić rolę "poddyscypliny w ramach jakiejś szerszej kategorii".

 

Ze studentami tego kierunku rozmawiał w Gdańsku reporter Radia ZET. Powiedzieli mu, że są zaskoczeni, ponieważ "swoje studia traktują jako trudną i rozległą dziedzinę wiedzy".

 

Boją się, że ich dyplom straci na wartości. Kulturoznawstwo dyscypliną naukową jest dopiero od kilku lat.

- Sądzę, że mam szansę na rozwój i na pracę, a poza tym jest to nauka cały czas rozwijająca się - powiedział reporterowi Radia ZET jeden ze studentów.

 

Minister Jarosław Gowin ogłosił, że oficjalna lista dyscyplin do redukcji dopiero powstaje. Wicepremier mówi, że problemem polskiej nauki jest nadmiarowa liczba dyscyplin naukowych.

 

Trudno nie przyznać mu racji, patrząc na nazwy kierunków, które tylko produkują pseudo magistrów, nie posiadających żadnej konkretnej wiedzy i umiejętności, by wymienić kilka z nich; kulturoznawstwo, wiedza o tańcu, studia miejskie, przyrodoznawstwo, hipologia i jeździectwo, teksty kultury i animacja sieci, behawiorystyka zwierząt... i wiele wiele innych nieprzydatnych nikomu bubli, stworzonych przez uczelnie z myślą o pasożytowaniu na państwie.

 

Niestety naiwni studenci bronią tych kierunków, ponieważ przyjemnie im się bimba, później jednak czeka ich twarde zderzenie z rynkiem pracy, który masakruje ich hurtowo nie zwracając uwagi na śmieciowy tytuł magistra. Kończą więc na zmywaku w londyńskiej restauracji poganiani przez Hindusa albo Pakistańczyka. Prawda jest taka, że Polsce potrzebna jest radykalna i bezlitosna reforma szkolnictwa wyższego.

 

Jeśli ktoś chce studiować bzdury w stylu "Przepiórkoznawstwo licencjackie I stopnia" niech robi to za własne pieniądze, a nie na koszt podatnika. Tak samo jeśli jakaś uczelnia chce "nauczać" nikomu niepotrzebnych głupot, niech robi to za pieniądze kandydatów, bądź z własnych zasobów. Bo potem cierpią na tej inflacji pseudo magistrów, tylko absolwenci godnych i użytecznych publicznie kierunków.

 



Autor: fk

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl / Mały Dziennik

14:52 9 października 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie