Zniesienie celibatu jako lekarstwo na jego łamanie? Absurdalna argumentacja

Od czasu do czasu, szczególnie po publikacji kolejnej książki z wyznaniami konkubin księży czy księży łamiących celibat podnosi się głos, że należy jak najszybciej zlikwidować obowiązkowy celibat kapłański. Kłopot polega tylko na tym, że łamanie celibatu nie jest powodem do jego znoszenia.




Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Przekonanie, że lekarstwem na łamanie przez księży celibatu będzie zniesienie celibatu jest równie „rozsądne”, jak przekonanie, że lekarstwem na zdrady małżeńskie będzie uznanie, że zdrada jest OK, a poliamoria to norma życiowa. 

 

Nie jest także argumentem to, że celibat jest nienaturalny, bo trudno taką opinie usprawiedliwić. Ale nawet, gdyby tak się stało, gdyby przyjąć wspólną nam definicję naturalności, która wykluczałaby celibat, to i tak nie byłby to argument, bowiem wielu ze współczesnych polemistów uważa, że także monogamia nie jest naturalna, a skoro tak to… może trzeba wprowadzić poligamię, polimarię, albo zaakceptować rozwody, rozstania i rodziny patchworkowe, jako normę także dla kapłanów. Chcielibyście tego?

 

A jakby tego było mało zniesienie celibatu (tak wiem, że to kwestia tylko prawna, a nie doktrynalna) wprowadzi do Kościoła łacińskiego problemy dotąd w nim nie znane: zdrady małżeńskie i rozwody księży, trudną sytuację żon kapłanów, których życie dalekie jest od różowych kolorów, kryzysy rodzinne i wreszcie syndrom dorosłego dziecka duchownego... Ostrożnie więc z zachwytami nad jego zniesieniem. Można to zrobić, ale pytanie, czy rzeczywiście warto?

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

21:00 29 września 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie