Zachodnie supermarkety traktują Polaków jak kolonię, jak folwark, jak... untermenschów!

thinglink.com
Niedawno przez Europę Środkową przeszła fala oburzenia niską jakością produktów sprzedawanych przez koncerny z Europy Zachodniej. Ludzie byli w szoku gdy dowiadywali się, że te same produkty tych samych marek, sprzedawane na zachodzie są 100 razy lepszej jakości, bez niezdrowych wypełniaczy i innych śmieciowych substancji! Mało tego, Niemcy bezczelnie i z pogardą bronili się, drwiąc z Polaków, że sprzedają nam takie produkty, bo my takie po prostu lubimy!




Jakby tej bezczelności i podłości ze strony Niemców i innych zachodni koncernów było mało, okazuje się, że te same produkty w zachodniej Europie są sprzedawane znacznie taniej. Czasem nawet dwa razy taniej niż u nas! I nie mówimy tu nawet o sile nabywczej pieniądza bo wtedy trzeba by powiedzieć, że Niemcy płacą 6 razy mniej niż Polacy za te same bądź lepsze jakościowo produkty!

 

W tygodniku "Wprost" ukazał się artykuł, który rozprawia się z łajdactwem Niemców i Brytyjczyków, opisując jak doją bez litości Polaków. I tak np. mydło w płynie Isana z dodatkiem ekstraktu z rumianku. Ta sama pojemność: 500 ml w pojemniku. To samo opakowanie, ta sama szata graficzna w Niemczech i Polsce. Jest sprzedawane w polskim Rossmannie za 3,49 zł. W niemieckim: 0,49 euro, czyli w przeliczeniu: 2,10 zł.

 

Tygodnik wziął także pod lupę markowe produkty. Okazuje się, że np. dezodorant dla mężczyzn firmy Adidas ma dwie różne ceny w Polsce i w Niemczech, mimo, że jest to ta sama wersja produktu, opakowanie i pojemność. W polskim Rossmannie: 12,99 zł. W niemieckim 1,65 euro, czyli 7 zł. Niemcy płacą dwa razy taniej! A zarabiają 4 razy więcej.

 

"Wprost" przyjrzało się także cenom żywności. W Polsce ostatnio bardzo podrożało masło.

 

"Cena najtańszego masła w polskim Tesco wynosi 6,49 zł za 200 g. Najtańsze masło pod marką własną Tesco, ale sprzedawane już w rodzimej dla koncernu Wielkiej Brytanii kosztuje 1,45 funtów, czyli 7 zł za kostkę 250 g. W przeliczeniu na kilogramy w polskim Tesco masło kosztuje 32,45 zł za kilogram. W brytyjskim 28 zł za kilogram, czyli 14 proc. mniej. Mówiąc masło, nie mam na myśli masłopodobnego smarowidła, ale produkt, który ma przynajmniej 80 proc. tłuszczu z mleka krowiego". - pisze Szymon Krawiec i dodaje, że "absurdów jest więcej".

 

Zarabiamy kilkakrotnie mniej niż zachodni Europejczycy. Oni prowadząc u nas biznes, korzystają z tańszej siły roboczej, dodatkowo wyprowadzając pieniądze za pomocą rozmaitych trików i optymalizacji podatkowych, tak więc płacą minimalne podatki rabując nasze Państwo. Dodatkowo produkty które nam sprzedają są nawet dwa razy droższe niż w Europie Zachodniej.

 

Niestety do tego właśnie doprowadziły rządy postkomunistów i liberałów pod patronatem niektórych bydląt z komunistycznych wojskowych służb specjalnych. Przyzwyczaili oni Europejczyków z zachodniej części kontynentu do tego, że można nas traktować jak untermenschów i tak jesteśmy traktowani. Wybryki rozkapryszonego Macrona, pokrzykiwania Timmermansów i zapijaczonych Schultzów i Junckerów są tylko kropką nad i, którą stawia Angela Merkel.



Autor: fk

Źródło: wprost.pl / Mały Dziennik

13:14 11 października 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie