Wybitny protestancki ewangelizator nazwał akty homoseksualne grzechem. Nie wpuszczą go do Wielkiej Brytanii?

Antychrześcijańska i antybiblijna polityka w krajach zachodnich nie ustaje. Teraz brytyjscy parlamentarzyści chcą zakazać wjazdu do Wielkiej Brytanii wielkiemu kaznodziei protestanckiemu Franklinowi Grahamowi. Powód? Nazywa akty homoseksualne tak jak nakazuje to robić Pismo Święte.




Już 6.000 osób, w tym parlamentarzyści brytyjscy (m.in. Gordon Marsen i Afzhal Khan) podpisali petycję wzywającą do zakazu wjazdu na teren Wielkiej Brytanii Grahama. Ma on przemawiać w sierpniu 2018 roku podczas wielkiego spotkania ewangelizacyjnego. Co tak rozwścieczyło strażników liberalnego antychrześcijaństwa? „Mowa nienawiści” rzekomo skierowana przeciwko homoseksualistom i muzułmanom. 

 

Graham jasno określa akty homoseksualne „grzechem”, a także ostrzega że tych, którzy je podejmują czeka „sąd Boży”. Wzywa także chrześcijan, by bojkotowali biznes propagujący ideologię LGBTQ. Ewangelizator jest także niezwykle mocno zaangażowany w obronę życia nienarodzonych. Jasno wskazuje on, że finansowanie Planned Parenthood jest jak „finansowanie nazistowskich obozów śmierci”.

 

I właśnie za takie, i temu podobne wypowiedzi, część brytyjskich polityków chce zakazać wjazdu Grahamowi do Wielkiej Brytanii. „W odróżnieniu od swojego ojca Billy’ego Grahama, Franklin Graham angażuje się w głoszenie bigoterii skierowanej przeciwko uchodźcom, muzułmanom i osobom LGBT. Jego ojciec promował jedność i szacunek w społecznościach lokalnych, jednak skrajne poglądy Franklina Grahama promują uprzedzenia i podziały” - napisali autorzy petycji.



Autor: TPT

Źródło: LifeSiteNews.com/MalyDziennik.pl

9:20 16 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie