Wolność sumienia nie może usprawiedliwić dopuszczalności aborcji, tak jak nie usprawiedliwia prawa do gwałtu!

Argument, że aborcja powinna być dopuszczalna, bo część z opinii publicznej uznaje ją za dopuszczalną, a obowiązuje przecież wolność sumienia jest absurdalny. Dlaczego? Bo nie bierze on pod uwagę, że wolność sumienia nie oznacza uznania, że nie istnieją trwałe i niezmienne zasady moralne. Inaczej rzecz ujmując wolność sumienia to nie relatywizm.




A żeby spróbować to uświadomić stronie proaborcyjnej proponuje im pewien eksperyment myślowy. Wyobraźmy sobie, że w pewnym kraju istnieje grupa mężczyzn, którzy uznają, że jeśli kobieta nie jest szczelnie zasłonięta albo co gorsza roznegliżowana, a do tego uśmiecha się do nich, to oni mają prawo ją zgwałcić. Powody są liczne. Ona sama siebie nie szanuje, oni mają swoje potrzeby, a do tego kobieta nie jest przecież równa mężczyźnie, nie jest tak samo i w takim samym stopniu człowiekiem jak oni. Jest też inna grupa mężczyzn, która zgodnie z zasadami Kościoła (ale nie tylko) uznaje, że nikt i nigdy takiego prawa nie ma, że nie istnieje usprawiedliwienie dla gwałtu na kobiecie. Czy w takiej sytuacji można by się powoływać na wolność sumienia, żeby usprawiedliwić prawo, które dopuszcza gwałt? Czy wtedy też tłumaczono by, że wolność sumienia i religii wyklucza przymus w tej sprawie?

 

Oczywiście nie! I właśnie dlatego nie należy stosować argumentu z wolności sumienia w tej debacie. Z punktu widzenia strony pro life jest ona bowiem w pełni analogiczna. Jest strona, która jest silniejsza i która uważa, że ma więcej praw niż strona słabsza i owych praw pozbawiona. Jedna ze stron broni słabszych, druga silniejszych. Są wreszcie dwa odmienne stanowiska, i oba powołują się na swoje argumentacje, i jest konieczność prawnego wyboru. Nie ma tu miejsca na kompromis, na zgodę, na uznanie, że wolność sumienia dopuszcza relatywistyczne podejście do tej kwestii. 

 

Jeśli uznajecie (a ja uznaje), że nigdy nie wolno zgodzić się na gwałt, niezależnie od sumienia gwałciciela, to nie powinniście mieć problemu z uznaniem, że nigdy - niezależnie od stanu sumienia kobiety, mężczyzny czy lekarza - nie wolno zgodzić się na zabójstwo. I jedno i drugie jest przemocą na niewinnej istocie ludzkiej. I przeciw jednemu i przeciw drugiemu trzeba protestować. Wolność sumienia sprawcy owej przemocy nie ma tu nic do rzeczy.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

19:36 10 stycznia 2018







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie