Walka z rasizmem, nienawiścią, bezpieczeństwo mniejszości i wolność religijna, prawa dla LGBT - to plany Szwecji. Zaraz, zaraz, a gdzie rozwiązanie sprawy imigrantów?

Wikipedia
Rusza nowy rok parlamentarny w Riksdagu. Szwedzi wysłuchali tradycyjnej mowy króla i premiera. Pierwszy wskazywał na potrzebę reprezentacji imigrantów i młodocianych, a drugi na walkę z konfliktami społecznymi.



Karol XVI Gustaw otworzył nową sesję szwedzkiego parlamentu. W tradycyjnej mowie bez ogródek stwierdził, że parlamentarzyści reprezentują młodych i imigrantów. "Nasz kraj ma przeszło 10 milionów mieszkańców (...). Jedna piąta to dzieci i młodzi. Prawie tak wiele było urodzonych w innych krajach i przybyło tu. Razem, wszystkie te indywidualności formują Szwecję" - mówił szwedzki król.

 

Szkoda, że nie wspomniał, że parlamentarzyści reprezentują także pozostałe 60% społeczeństwa, a więc większość. To słowo tak ważne dla demokracji, a jak często zapomniane. Z drugiej strony mowa Stefana Löfvena, socjaldemokratycznego premiera, była jeszcze bardziej oderwana od rzeczywistości.

 

Można z niej odnieść wrażenie, że najważniejszy problem to grupy protestujące pod synagogą. Co prawda na zwalczanie przestępstw ma być przeznaczone 750 mln koron (ok. 370 mln zł), jednak wątpliwe, żeby poszły one na przejęcie kontroli nad specjalnie wrażliwymi obszarami. Co będzie najważniejsze w kolejnym roku?

 

"Są w naszym kraju grupy, które są bardziej przerażone niż kiedykolwiek. Bezpieczeństwo dla mniejszości i przestrzeń religijna wzrosną. Praca na rzecz praw osób transseksualnych wzmocni się. Obrona przeciwko nienawiści i hejterstwu wzrośnie" - mówił premier. Szkoda tylko, że nie wymieniono konkretnych działań, bo z dotychczasowych możemy jasno wywnioskować, że będzie to kolejne spychanie większości do opozycji, a faworyzowanie LGBT i imigrantów...



Autor: ZK

Źródło: thelocal.se

20:14 13 września 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie