W szpitalu w Boże Narodzenie dzieją się cuda! Naprawdę, spytajcie pielęgniarek, które tego dnia opiekują się umierającymi i opuszczonymi

Flickr
Praca w Boże Narodzenie to dla wielu pielęgniarek trudne i bolesne doświadczenie. Przed tegorocznymi świętami siostry pracujące w Wielkiej Brytanii opowiedziały swoje najbardziej emocjonujące wspomnienia.




Z brytyjskich danych wynika, że tylko w 2014 roku z pracy w Boże Narodzenie zrezygnowało prawie 100 tysięcy pielęgniarek. Te, które dyżurowały, zostały poproszone przez pracowników Macmillan Cancer Support o podzielenie się wrażeniami i przeżyciami z pracy w czasie świąt. Ich anonimowe odpowiedzi były i przejmujące, i zabawne. Wynika z nich, jak wielu pracowników służby zdrowia bezinteresownie wykracza poza zakres obowiązków, aby okres świąteczny był wyjątkowy dla ich pacjentów.

 

Dla opuszczonych, schorowanych, umierających ludzi są jak anioły. Czuwają przy ich łóżkach, trzymają za rękę. Jedna z pielęgniarek opowiada, jak wraz z umierającą kobietą czekała na jadącą do szpitala córkę. Z każdą chwilą było coraz gorzej, ale kobieta dzielnie walczyła, żeby jeszcze przed śmiercią zobaczyć swoje dziecko. Kiedy jej córka weszła do sali, w której leżał matka, ta ostatkiem sił wypowiedziała jej imię, uśmiechnęła się i odeszła na zawsze. "To było bardzo emocjonujące, czułam się zaszczycona, mogąc być częścią jej ostatnich kilku godzin. Jej córka powiedziała, że ​​zawsze spędzali razem Święto Bożego Narodzenia i bardzo się cieszyła, że zdążyła jeszcze pożegnać się z mamą”.

 

"Byłam psychicznie, fizycznie i emocjonalnie wyczerpana po tej zmianie. Było to siedem czy osiem lat temu, ale wciąż jest to w moich myślach. Transportowaliśmy śmiertelnie chorego do domu na Wigilię. Poruszał się on na wózku inwalidzkim. Jego żona w salonie ubrała ogromną choinkę, która utrudniała przemieszczanie się tam wózkiem. Mieliśmy też problem z windą. W pewnym momencie wydawało się, że nic z tego nie będzie i wrócimy do szpitala. Wszystko w końcu się udało  i choć było to kilka lat temu, wciąż żywo to pamiętam”. 

 

Inna pielęgniarka powiedziała: "W Boże Narodzenie czuwałam przy  umierającym pacjencie, jego rodzina była nieobecna".

 

Wiele osób - i chorych, i ich rodzin - ma świadomość, że będą to ich ostatnie wspólne święta. Jak to widzą pielęgniarki?  "To prawdopodobnie ostatnie święta pacjenta. Generalnie jest smutny, ale robimy wszystko, żeby to był idealny dzień”. 

 

"Święta Bożego Narodzenia to czas rodzinny, a niektóre rodziny czują, że od tej pory to będzie dla nich dramatyczny czas, bo lada chwila stracą ukochaną osobę".

 

Jedna z pielęgniarek opowiedziała, jak w szpitalu zorganizowano pacjentowi Boże Narodzenie w sierpniu. Jego stan był już bardzo zły. W sali szpitalne, mimo lata, ustawiono choinkę, rozrzucono sztuczny śnieg. Wszystko po to, by umierający pacjent mógł przeżyć Boże Narodzenie



Autor: gb

Źródło: mirror.co.uk/Mały Dziennik

15:38 17 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie