POLITYKA

W Niemczech już nie chadecja, a hadecja! Smutny koniec politycznej reprezentacji chrześcijan!

Aż żal patrzeć, co dzieje się w Niemczech. Angela Merkel nie tylko doprowadziła do zalewu Niemiec przez islamskich imigrantów, ale też właśnie uśmierciła (ostatecznie, bo partia ta traciła swój chrześcijański charakter od bardzo dawna) chrześcijańską demokrację. W jej miejsce powstała… hadecja.

Nie to nie błąd, a prosta konstatacja. Chrześcijanie wierni nauczaniu Pisma Świętego i Tradycji Kościoła (nie, nie tylko katolickiego, ale do pewnego momentu wszystkich wyznań) uznają, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Jednego mężczyzny i jednej kobiety. Żaden inny układ małżeństwem nie jest. Dwóch facetów czy dwie babeczki, choćby nie wiem, ile parlamentów i rządów uznało ich za małżeństwo, małżeństwem nie będą, tak jak świnia nigdy nie będzie krową, a goryl człowiekiem. Dla chrześcijan to sprawa oczywista, a chrześcijańska demokracja powstała właśnie po to, by fundamentów chrześcijańskiej moralności w polityce bronić.

 

Oczywiście można powiedzieć, że partia chadeckie od dawna już tego nie robią, a niemiecka CDU nie jest tu wyjątkiem. Grupy LGBT działają w niej od dawna, a rezygnacja z obrony choćby najbardziej rudymentarnych elementów moralności to smutna prawa o niemieckiej politycznych chrześcijanach. Ostatnia wypowiedź Angeli Merkel to tylko smutne potwierdzenie tych faktów. Jeszcze w ubiegłym tygodniu CDU była oficjalnie przeciwna „przyznaniu parom jednopłciowym wszystkich przywilejów przysługujących małżeństwom tradycyjnym”, mimo że większość jej deputowanych popierała projekt promujący „małżeństwa dla wszystkich”. Chodziło przede wszystkim o możliwość adopcji i wychowywania dzieci przez „pary jednopłciowe”. Teraz jest jednak inaczej. Kanclerz Merkel zdecydowała, że każdy z CDU będzie decydować zgodnie z własnymi przekonaniami. 

 

W istocie ta decyzja to koniec jakichkolwiek związków chadecji z chrześcijaństwem. CDU powinna jak najszybciej wyrzucić C z nazwy i zastąpić ją literką H. Unia Chrześcijańsko-Demokratyczna Niemiec powinna odtąd nazywać się Unią Homoseksualno-Demokratyczną, bowiem z chrześcijaństwem, Pismem Świętym, Tradycją nic już nie ma ona wspólnego. Skrótowiec odnoszący się do tej partii w Polsce, czyli właśnie chadecja powinien zaś zostać zastąpiony krótszym terminem hadecja. 

 

Co to oznacza dla realnie wierzących chrześcijan w polityce? Odpowiedź jest prosta trzeba zacząć budować realną, polityczną alternatywę dla chadeckiego projektu, który na naszych oczach oddaje ostatnie tchnienie.

 

Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

Komentarze

Zobacz także

Hiszpanie zbadają szczątki Tupolewa! Czy poznamy prawdę nt. przyczyn katastrofy smoleńskiej?

Gorąco pod kebab-barem. Policja zatrzymała już ponad 20 osób. Na pomoc do Ełku jadą policjanci z innych miast

Redakcja malydziennik

Roboty zabiorą nam wszystkim pracę! Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

Redakcja malydziennik
Ładuję....