W imię polepszenia relacji z Chinami Watykan nakazuje ustąpić biskupom-męczennikom. Ich miejsce zajmą kolaboranci!

Watykan, aby polepszyć relacje z Chinami, nakazał ustąpienie biskupom podziemnego Kościoła, którzy wiele wycierpieli, by zachować wierność Rzymowi. Ich miejsce zajmą biskupi z uznawanego przez komunistyczne władze Kościoła patriotycznego.




Watykańska delegacja oficjalnie poprosiła biskupów Petera Zhuanga z Shantou i  Jospeha Guo Xijina z Mindong o odejście na emeryturę lub rezygnację. Wszystko, by załagodzić relacje z Chinami. Ich miejsce mają zająć wyświęceni bez zgody Stolicy Apostolskiej biskupi ze Stowarzyszenia Patriotycznego.

 

Biskup Zhuang, jak podaje Asia News, został początkowo przewieziony do Pekinu, gdzie jeden z członków watykańskiej delegacji przekonywał go do ustąpienia na rzecz popieranego przez rząd biskupa Huang Bingzhanga. Ten ostatni został ekskomunikowany w roku 2011 po wyświęceniu go bez zgody Watykanu. Obecnie jest członkiem chińskiego parlamentu. Arcybiskup Claudio Maria Celli miał zapewnić biskupa, że może on wskazać trzech kandydatów na wikariusza generalnego, który będzie sprawował obowiązki przy komunistycznym nominacie. Biskup Zhuang, według źródeł agencji, miał  wybuchnąć płaczem i powiedzieć, że nie ma sensu mianować na wikariusza księdza, którego biskup Bingzhang może w każdej chwili usunąć.

 

Później watykańska delegacja miała udać się do prowincji Fujian, by tam prosić biskupa Joseph Guo Xijin o ustąpienie na rzecz także komunistycznego biskupa Vincenta Zhan Silu. Biskup ten zaginął w ubiegłym roku po tym, jak władze zmusiły go do odwiedzenia Biura do Spraw Religijnych. Podpisanie aktu zrzeczenia się biskupstwa było warunkiem jego zwolnienia. 

 

Chińscy katolicy, którzy oddawali życie, by zachować wierność Rzymowi, są najdelikatniej rzecz ujmując zaskoczeni decyzjami Watykanu. - Trudno nam to zaakceptować, ale czy mamy prawo sprzeciwiać się Watykanowi?” - pyta jeden z podziemnych, chińskich księży…

 

Niemal rok temu przed takim rozwojem sytuacji ostrzegał kard. Joseph Zen. - Jakiekolwiek porozumienie Watykanu z Chinami w efekcie którego Franciszek uzna Kościół patriotyczny będzie „zdradą Jezusa Chrystusa” - ostrzegał kard. Joseph Zen, niezwykle zasłużony chiński hierarcha.

 

Porozumienie z Chinami, zdaniem kard. Zen, dające Pekinowi prawo do zabierania głosu ws. nominacji biskupich będzie gigantyczną porażką. - Może papież jest trochę naiwny, może nie ma wiedzy o komunistach w Chinach? - zastanawia się kardynał. - Papież znał prześladowanych komunistów w Ameryce Łacińskiej, ale może nie znać komunistycznych prześladowców, którzy zabili setki tysięcy - dodał występując w szkole salezjańskiej w Hong Kongu, w której obecnie naucza.

 

Obecnie katolicy w Chinach mogą brać udział w mszach w kościołach działających legalnie, ale nie wolno im podejmować działań zmierzających do nawracania wyznawców innych religii. Nominacji biskupów w Chinach dokonuje Katolicki Kościół Patriotyczny w Chinach - Watykan nie ma obecnie na to żadnego wpływu.

 

Zen ostrzegł, że "fałszywa wolność" jaką uzyska Kościół w Chinach po porozumieniu Pekinu z Watykanem, będzie tylko "wrażeniem wolności". - Ludzie prędzej czy później zobaczą, że biskupi są marionetkami rządu, a nie pasterzami swojej trzódki - podkreślił. - Duchowieństwo musi stanąć po stronie ludzi, słabych i prześladowanych, a nie po stronie rządu - dodał kardynał.

 

I wiele wskazuje na to, że to dzieje się na naszych oczach.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl/OnePeterFive.com/CatholicHerald.co.uk

20:22 23 stycznia 2018






Popularne

Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie