POLITYKA

Trybunał Konstytucyjny za panowania Rzeplińskiego zlecał pisanie orzeczeń ludziom z zewnątrz! I jak tu mówić o niezawisłości?

Do sensacyjnych danych dotarła "Rzeczpospolita". Dziennikarze odkryli, że dwóch sędziów Trybunału Konstytucyjnego zlecało przygotowanie "projektu orzeczenia" osobom z zewnątrz.

A należy dodać, że na sędziego pracują także jego asystenci. Usługa świadczona była na podstawie umów o dzieło, które opiewały na 4-10 tys. zł. Andrzej Rzepliński, ówczesny prezes Trybunału Konstytucyjnego, nie widzi w tym nic złego.

 

Wg Rzeplińskiego to jedynie pomoc w przyśpieszeniu prac Trybunału Konstytucyjnego. "Rzeczpospolita" podała, że tak właśnie pracował sędzia Stanisław Biernat, a także inny sędzia. Tu, jak się okazuje, do sprawy dotarli dziennikarze wPolityce.pl, którzy dowiedzieli się już w maju, że tak działała Sławomira Wronkowska.

 

Należy nadmienić, że ekspertyzy nie były opłacane przez sędziego, ale z kasy TK, czyli sędzia i tak otrzymywał wynagrodzenie, jak gdyby wykonał całą pracę. Prawnicy stawiają tu jednak pytanie o niezależność Trybunału w tej sytuacji – do tej pory uważano, że to sędziowie opracowują wyroki, a nie osoby z zewnątrz zatrudnione na umowę o dzieło.

 

Żeby obrazowo przedstawić sytuację – pracujący na etat zlecił wykonanie swojego zadania pracownikowi na umowę o dzieło, a opłacił je z kasy pracodawcy. Już sam obieg pieniądza jest tu skandaliczny, a dodatkowo chodziło o tak kluczowe sprawy jak orzekanie o zgodności z konstytucją.

Źródło: rp.pl/ wpolityce.pl

Komentarze

Zobacz także

Włosi mówią stanowcze NIE dalszemu przyjmowaniu imigrantów

Ta sprawa zatrzęsie Watykanem. Kardynał Pell z poważnymi zarzutami o "napaści seksualne"

Redakcja malydziennik

O czym rozmawiał Marcin P.? Tygodnik ujawnia stenogramy z podsłuchów ABW założonych twórcy Amber Gold

Redakcja malydziennik
Ładuję....