To wielka szansa dla chorych na NOWOTWÓR! Lekarze: jest postęp w leczeniu raka

flickr.com
Możemy mówić o postępie w leczeniu raka trzustki, choć nie jest on taki, jak byśmy oczekiwali - ocenili w czwartek eksperci podczas śniadania prasowego w Warszawie. Przypomnieli, że w Polsce w ramach programu lekowego wprowadzany jest do użycia nowy lek.




Onkolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego dr Leszek Kraj powiedział, że w styczniu 2017 r. na listę leków refundowanych wprowadzono nowy schemat leczenia rozsianego raka trzustki polegający na zastosowaniu leku o nazwie nab-paklitaksel w skojarzeniu z gemcytabiną. „Trwają obecnie rozmowy, które ośrodki w kraju będą go realizować stosując to nowe leczenie, zwiększające skuteczność terapii tego wyjątkowo groźnego nowotworu” - poinformował.

 

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w ostatnich 30 latach zachorowalność na raka trzustki zwiększyła się w Polsce prawie dwukrotnie. O ile w 1980 r. chorobę tę wykryto u 1870 osób, to w 2010 r. zachorowało na nią ponad 3250 pacjentów. Dr Kraj ocenia, że obecnie choroba ta wykrywana jest u ponad 4 tys. Polaków rocznie.

 

"Nowy program lekowy rozszerza możliwości leczenia tego nowotworu, ponieważ zwykle jest on późno wykrywany i poza operacją jedyną szansą na przedłużenie życia jest chemioterapia" – wyjaśniał dr Kraj. Dodał, że ten nowy schemat terapii, stosowany w Unii Europejskiej od 2014 r., średnio wydłuża życie o ponad trzy miesiące, a u niektórych pacjentów znacznie więcej, nawet o kilka lat.

 

Dyrektor medyczny Kliniki Onkologicznej w Charité - Universitatsmedizin w Berlinie prof. Hanno Riess powiedział podczas spotkania z dziennikarzami, że rak trzustki do tego stopniu trudno leczyć, że sukcesem jest każde wydłużenie życia chorego przy zachowaniu odpowiedniego jego komfortu. Nab-paklitaksel jest jedynym zarejestrowanym w ostatnich latach preparatem przeznaczony dla pacjentów z przerzutowym gruczolakiem trzustki. Gemcytabinę do leczenia tej choroby wprowadzono przed 20 laty.

 

„Jedynie 20 proc. guzów złośliwych trzustki można usunąć operacyjnie. U 30 proc. chorych jest on tak usytuowany, że nie nadaje się do resekcji. Co drugi chory już w chwili wykrycia tego nowotworu ma chorobę rozsianą, z przerzutami do innych narządów” – powiedział prof. Riess.

 

Rokowania chorych z rakiem trzustki są na ogół dużo gorsze w porównaniu do wielu innych nowotworów złośliwych, np. raka piersi czy nawet raka płuca. „Nawet chorzy, u których guza trzustki można było usunąć, często nie dożywają 2 lat. Pozostali żyją od 3 do 12 miesięcy, najkrócej ci, u których doszło już do przerzutów” – wyjaśniał prof. Riess.

 

Dr Kraj powiedział PAP, że przeżywalność chorych z rakiem trzustki jest tak mała, ponieważ podejrzewa się, że u 95 proc. pacjentów już w chwili wykrycia choroba jest rozsiana, nawet u tych, którzy mogą być operowani. „To bardzo agresywny nowotwór, u chorego mogą być przerzuty, choć jeszcze się one nie ujawniły” - dodał.

 

Specjalista wyjaśnił, że nab-paklitaksel stosowany w skojarzeniu z gemcytabiną podawany jest w postaci nanocząsteczkowego kompleksu z albuminą (proszek do sporządzania zawiesiny do infuzji). „Albumina pełni tu rolę konia trojańskiego, który wprowadza lek niszczący komórki nowotworowe” – dodał.

 

Prof. Riess zapewniał, że kiedy guz jest operacyjny, a pacjent jest ogólnie w miarę dobrym stanie zdrowia, to u niektórych z nich jest nawet szansa na wyleczenie. „Co dziesiąty chory z guzem operacyjnym może nawet żyć więcej niż 5 lat, a jeśli umrze, to z innego powodu, bo często są to pacjenci w starszym wieku i cierpią na jeszcze inne schorzenia” – powiedział PAP.

 

Niemiecki specjalista wyjaśniał, że u części pacjentów z nieoperacyjnym guzem zastosowanie chemioterapii może sprawić, że zmiany nowotworowe w trzustce się zmniejszą do tego stopnia, że można je potem usunąć.

 

„Operacje usunięcia guza trzustki są wyjątkowo trudne, powinni je wykonywać jedynie chirurdzy, którzy się w nich specjalizują” – przekonywał dr Kraj. Dodał, że nieoperacyjne są na ogół nowotwory tego narządu usytuowane w pobliżu ważnych naczyń krwionośnych, głównie tętnicy krezkowej.

 

Prof. Riess przyznał, że bardzo trudno jest wykryć raka trzustki we wczesnym etapie rozwoju, kiedy szanse na wyleczenie są największe. „Nowotwór ten szybko się rozwija, a badania diagnostyczne nie zawsze są jednoznaczne, mogą trwać nawet kilka miesięcy, w tym czasie guz może się znacznie powiększyć” – dodał.

 

Dr Kraj podkreślił, że jeśli rak trzustki zostanie już potwierdzony, to operacja powinna być wykonana jak najszybciej, jeśli jest w ogóle możliwa. „Zwłoka kolejnych kilku miesięcy może sprawić, że guz, który był do usunięcia, przestaje być resekcyjny, a szanse chorego na skuteczne leczenie są mniejsze” - dodał.

 

Zbigniew Wojtasiński (PAP)



Autor: la

Źródło: PAP

14:42 20 kwietnia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie