RELIGIA

To stąd przyjdzie RATUNEK dla islamu – "zyskali człowieka, który ich wspiera"

Pielgrzymka do Egiptu Franciszka niesie ze sobą liczne możliwości. Także dla ludności muzułmańskiej. "Przypuszczam, że w islamie sunnickim dzieje się coś dobrego i konstruktywnego" – mówił kard. Tauran.

"Uderzyła mnie życzliwość, z jaką Papież został przyjęty w Egipcie, zarówno przez przywódców politycznych i religijnych, jak również przez zwyczajnych ludzi i media" – wyznał Radiu Watykańskiemu kard. Jean-Louis Tauran. Hierarcha towarzyszył Franciszkowi w jego podróży jako przewodniczący Papieskiej Rady ds. Dialogu Międzyreligijnego. Zdaniem purpurata bilans tej dwudniowej wizyty jest jak najbardziej pozytywny.

 

„Pamiętajmy, że to po raz pierwszy w historii Papież pojawił się na sunnickim uniwersytecie Al-Azhar. Co więcej, powiedział w tym miejscu bardzo ważne słowa. Wskazał na główne wymogi dialogu międzyreligijnego: tożsamość, wzajemność i szczerość. Z całą mocą podkreślił, że przemoc pozostaje nie do pogodzenia z religią. Bardzo ważne jest, że Franciszek odniósł się również do relacji między wiarą i polityką. Podkreślił, iż nie wolno ich asymilować, lecz trzeba rozróżnić owe dwa wymiary. To bardzo ważny problem współczesnego islamu. Papież jest przeciwny zarówno pomieszaniu, jak i separacji religii oraz polityki. Chodzi o to, by je rozróżniać” – powiedział kard. Tauran.

 

Z kolei ks. prof. Samir Khalil Samir SJ, egipski islamolog z Papieskiego Instytutu Wschodniego, uważa, że "Franciszek pomaga muzułmanom zmierzyć się z ich największym dziś problemem, a mianowicie z terroryzmem". Komentując wizytę Franciszka w Egipcie, zaznacza on, że wszyscy muzułmanie, wbrew publicznym deklaracjom, dobrze zdają sobie sprawę z religijnego podłoża islamskiego terroryzmu. "Znajduje on uzasadnienie zarówno w Koranie, jak i w życiu samego Mahometa" – przypomniał dla Radia Watykańskiego bliskowschodni jezuita. "Tym niemniej Franciszek chce wesprzeć ich przywódców, aby konsekwentnie realizowali swe pokojowe deklaracje. Okazuje im zaufanie i ten gest ma ogromne znaczenie" – mówił ks. prof. Samir.

 

„Fakt, że w Franciszku zyskali człowieka, który ich wspiera, okazuje sympatię, stanowi zarówno dla prezydenta, jak i dla wielkiego imama al-Azhar źródło siły i otuchy. Papież wyraża swoje zaufanie względem imama. Wspiera go, zachęca, aby szedł dalej w tym kierunku wyrzeczenia się przemocy. Al-Azhar publicznie odrzuca przemoc. Ludzie się jednak pytają: co robicie, aby to miało przełożenie na fakty, jak to chcecie urzeczywistnić? Papieska wizyta może mieć ważny wpływ na al-Azhar, aby uniwersytet nie tylko deklarował swój sprzeciw wobec przemocy, ale by podjął konkretne środki choćby na polu religijnego nauczania, bo tego domaga się od uczelni sam prezydent al-Sisi, mówiąc, że czas zrobić rewolucję w interpretacji islamu. A potem kolejny krok: jak przekazać przesłanie pokoju do wiernych, do wszystkich muzułmanów? W każdej z tych kwestii islamscy przywódcy mogą liczyć na poparcie chrześcijan, o czym zapewnił sam Papież. Jego szczery i serdeczny uścisk z imamem al-Tajjibem, a także z prezydentem, znaczy więcej niż przemówienia” – wskazał w wywiadzie dla katolicki islamolog.

Źródło: Radio Watykańskie

Komentarze

Zobacz także

„Watykański stan wojenny”. Szokujące słowa watykanisty o sytuacji po „Amoris leatitia” i Dubia czterech kardynałów

Redakcja malydziennik

Maryja nie była dziewicą, bo uprawiała seks – tak twierdzi … katolicka siostra zakonna!

Papież srogo karci banksterów. "Światem rządzi pieniądz przy pomocy bicza strachu"

Redakcja malydziennik
Ładuję....