To naprawdę cud, że Sarah w końcu może tulić swojego synka. Wydawało się, że ta historia nie będzie miała happy endu…

LifeNews.com
33-letnia Sarah Hawthorn z australijskiej Victorii ma powody do radości. Kobietę udało się wybudzić ze śpiączki trzy miesiące po tym, jak urodziła dziecko.




Sarah Hawthorn była w 35. tygodniu ciąży, kiedy lekarze ze szpitala Alfred Hospital w Melbourne wprowadzili ją w stan śpiączki farmakologicznej. Kobieta cierpiała bowiem na poważne powikłania pogrypowe.

 

Po cesarskim cięciu, w wyniku którego na świat przyszedł pierwszy syn kobiety, lekarze nie byli optymistami. Stan Sarah był krytyczny. Z czasem jednak - ku zdumieniu lekarzy - zaczęły dziać się cuda. Stan młodej mamy na tyle się poprawił, że lekarze postanowili wyprowadzić ją ze śpiączki. Pod koniec zeszłego tygodnia rodzina powiedziała, że Sarah ​​jest przytomna i odzyskuje zdrowie.

 

"Po trzech miesiącach intensywnej terapii stan Sarah uległ poprawie, jest on teraz stabilny. To była niesamowite doświadczenie dla naszej rodziny. Otrzymaliśmy tyle życzliwości i wsparcia. Chcielibyśmy podziękować całemu personelowi szpitala za doskonałą opiekę” - mówią najbliżsi kobiety. 

 

Dodają, że mały chłopiec jest zdrowy i dobrze się rozwija. 

 

Synek Sarah Hawthorn to nie jedyne dziecko, które przyszło na świat, kiedy mama była w śpiączce. Lekarze podjęli podobne kroki, by ocalić nienarodzoną córeczkę Louise Bonfield po tym, jak matka dostała wylewu krwi do mózgu. Bonfield kilka miesięcy po narodzinach córeczki spędziła w śpiączce, przeszła wiele sesji terapeutycznych, zanim w końcu rozpoznała swoje dziecko. Musiała przezwyciężyć wiele przeszkód, ponownie nauczyć się mówić i chodzić. Matka i córka bardzo wytrwale razem pracowały. Jak opowiada rodzina, Louise i jej córka Chloe wspólnie uczyły się czytać i pisać.



Autor: gbb

Źródło: LifeNews.com/MałyDziennik

9:54 21 listopada 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie