To może być wielkie starcie. Nadchodzi globalna, apokaliptyczna wojna?

Fot. Swallroth/Flickr
Ta decyzja może oznaczać zaostrzenie trwającej od lat wojny, a nawet jej przekształcenie w wielkie apokaliptyczne starcie. Według wielu ewangelikalnych chrześcijan rozpocznie się ono właśnie tam.




Decyzja Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela to, zdaniem wielu islamskich komentatorów, wypowiedzenie wojny islamowi. Identyczne opinie powtarzają media i politycy zachodni. Ich zdaniem to otwarcie puszki Pandory. "Przygotujmy się na przemoc" – pisał „Jerusalem Telegraphic Agency”,. Identycznego zdania jest prezydent Francji Emmanuel Macron. W poniedziałkowej rozmowie telefonicznej z Donaldem Trumpem wyraził swoje zaniepokojenie.

 

I choć nie ma co ukrywać, że decyzja ta zaostrzy sytuację, to nie ona jest wypowiedzeniem wojny. Wojnę cywilizacji zachodniej, wiele lat temu, wypowiedzieli islamiści. To oni przeprowadzają zamachy na cywilów, oni próbują zdestabilizować sytuację w wielu krajach, oni wreszcie przeprowadzają zdecydowaną inwazję na kraje zachodnie. Donald Trump swoją decyzją, co najwyżej wprowadził ową wojnę na nowy etap, jasno wskazując, kto jest prawdziwym zapleczem zachodu na Bliskim Wschodzie, i kto tam reprezentuje obroną wartości cywilizacyjnych nam bliższych.

 

Warto też mieć świadomość, że dla wielu amerykańskich chrześcijan ewangelikalnych ta decyzja polityczna ma znaczenie także religijne. Ich zdaniem starcie końca świata rozpocznie się właśnie na Bliskim Wschodzie, a chrześcijanie powinni w nim wspierać Żydów i państwo Izrael. Czy i w jaki sposób ich myślenie wpływać będzie na kolejne działania i wydarzenia, to zobaczymy, ale nie ma wątpliwości, że tak mocne wsparcie dla Izraela nie wynika tylko z pobudek politycznych, ale również religijnych.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

21:01 6 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie