To juz terror! Domagają się od szkoły odszkodowania, bo dla niej 8-letni chłopiec jest chłopcem, a nie dziewczynką

Kłopoty prywatnej szkoły w hrabstwie Orange w Kalifornii. Placówka została oskarżona o dyskryminację, po tym, jak jej pracownicy nie chcieli traktować 8-letniego chłopca jak dziewczynki. Rodzice dziecka domagają się nie tylko zmiany zasad, którymi kieruje się szkoła, ale także odszkodowania.



Rodzice 8-letniego Nikki Shah-Brar złożyli pozew przeciwko Heritage Oak Private School w Yorba Linda, w którym oskarżają placówkę o dyskryminację. Rodzice stwierdzili bowiem, że choć szkoła reklamowała się jako placówka, w której nikt nie jest dyskryminowany, to jednak w przypadku ich dziecka nie uszanowano jego tożsamości płciowej. Wszystko dlatego, że nie pozwolono, by Nikki nosił w szkole dziewczęce mundurki i korzystał z toalet dla dziewcząt, a także nauczyciele nie chcieli nazywać go dziewczęcym imieniem. 

 

Jak przekonują rodzice, Shah-Brar od najmłodszych lat zachowywał się jak dziewczynka i wybierał zabawki typowo dziewczęce. Preferował także odzież dziewczęcą, a nie chłopięcą. Jako że od najmłodszych lat czuje się ona jak dziewczyna, należy go tak traktować, bo inaczej - jak przekonują wpierający rodziców propagatorzy ideologii gender - może skończyć się to samobójstwem. Również terapeuta, z którego pomocy korzystali rodzice, zachęcali ich do potwierdzania płci swojego dziecka, nawet jeśli ta jest niezgodna z płcią biologiczną.

 

Rodzice Shah-Brar prosili, by szkoła zaakceptowała fakt, że ich syn jest dziewczynką. Placówka jednak odmówiła, twierdząc, że to "konserwatywna instytucja”. Zdaniem rodziców, dziecko czuło się w szkole przygnębione, wyobcowane, nie miało kolegów i źle się tam czuło. 

 

Rodzice zabrali swoje dziecko do innej placówki, a szkole w Kalifornii wytoczyły proces.



Autor: gb

Źródło: christianpost.com/Mały Dziennik

13:39 8 sierpnia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie