To jest prawdziwe życie, a nie jakieś... pitu pitu

W tym dialogu między Jezusem a kandydatami na uczniów jest ogromny dynamizm życia. On ich pyta: czego szukacie? A oni odpowiadają: gdzie mieszkasz? „Chodźcie i zobaczcie” - odpowiada Jezus. A oni poszli i zostali z nim.




To pokazuje, że nie ma wiary, która rodzi Kościół bez spotkania, wspólnego bycia razem, poznania. Nas także Jezus zaprasza, byśmy Go spotkali i zostali u Niego. Choćby w czasie wieczornej modlitwy.

 

To spotkanie zaś rodzi, co mocno podkreśla w wielu swoich przesłaniach papież Franciszek, konieczność misji, głoszenia. „Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: Znaleźliśmy Mesjasza - to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas - to znaczy: Piotr”. 

 

I nas też, jeśli będziemy z Jezusem, On pośle do innych. Od razu, bez oczekiwania na odpowiedni moment uformowania, świętości, godności. Uczeń od razy staje się misjonarzem. Ale u podstaw jest… „chodźcie i zobaczcie”.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

19:45 4 stycznia 2018







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie