„To głupota” i „uleganie bożkom". Papież opowiada historię kobiety, która dokonała aborcji, bo... NIEWIARYGODNE!

PAP/Abaca/ABACA
Papież Franciszek podczas dzisiejszej audiencji generalnej w Watykanie wskazał Polakom jako wzór świętego Brata Alberta. Przypomniał, że był on opiekunem ubogich i zepchniętych na margines. Papież przestrzegał też przed "bożkami pieniędzy, władzy i sukcesu".



W katechezie przestrzegał przed pokusą pokładania ufności w tym, co podsuwa świat, a co budzi, jak mówił, "fałszywe nadzieje".

 

Franciszek podkreślał, że kiedy człowiek odczuwa potrzebę różnych konkretnych zabezpieczeń, staje przed pokusą poszukiwania "bożków, ulotnych pociech". Wśród nich wymienił "pieniądze, sojusze z możnymi tego świata, światowość, fałszywe ideologie, które zdają się wypełniać pustkę samotności i zapewniać bezpieczeństwo".

 

"Ideologie roszczące sobie charakter absolutny, albo bogactwo, władza i sukces, z ich złudzeniem wieczności i wszechmocy, albo wartości takie, jak uroda i zdrowie, mogą stać się bożkami, którym poświęca się wszystko, a które mącą umysł i serce, i zamiast promować życie prowadzą do śmierci" - ostrzegał.

 

Podobają się nam bożki i to bardzo” - mówił papież. „Musimy zrozumieć, że bożki to nie tylko figurki zrobione z metalu czy innego materiału, ale także te stworzone w naszym umyśle” - zauważył.

 

Większe zadowolenie przynosi nam podążanie za bożkiem niż za Bogiem. Znacznie bardziej cieszy nas ulotna nadzieja, która jest fałszywa i którą daje taki bożek niż wielka nadzieja, będąca pewnością, jaką daje Bóg” - powiedział Franciszek.

 

Opowiadał, że kiedyś w Buenos Aires idąc do kościoła znalazł się w parku pełnym wróżbitów siedzących przy stolikach, do których ustawiały się kolejki ludzi.

 

Trzeba było pokazać rękę, a on zaczynał mówić, zawsze to samo: +jest mężczyzna w twoim życiu, jest kobieta, są mroki, ale wszystko będzie dobrze+, potem trzeba było zapłacić” - opisywał Franciszek.

 

Następnie stwierdził: „To daje pewność, ale pozwólcie, że to powiem - to głupota. Ktoś mówi: +Poszedłem do wróżbity i postawił mi karty+. Wiem, że nikt z was tego nie robi”.

 

Papież wspomniał, że w diecezji w Argentynie słyszał o pięknej kobiecie, która mówiła, że musiała dokonać aborcji, bo – jak tłumaczyła - „figura jest dla niej bardzo ważna”. „To są bożki, które prowadzą nas na błędną drogę i nie dają nam szczęścia” - ostrzegł.

 

Kiedy ktoś pokłada nadzieję w bożkach, staje się taki, jak on: to pusty obrazek” - dodał. Tacy ludzie - wskazywał papież - „nie są zdolni do tego, by pomóc, coś zmienić, uśmiechać się, poświęcić się, kochać. Także my, ludzie Kościoła, narażamy się na to ryzyko, kiedy ulegamy światowości. Należy pozostać na świecie, ale bronić się przed jego iluzjami, które są bożkami”.

 

 

Z Watykanu Sylwia Wysocka (PAP)

 



Autor: mt

Źródło: PAP

15:30 11 stycznia 2017








Video


Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie