"To człowiek, a nie pieniądz jest ostatecznym celem ekonomii!" - Ojciec Święty nie szczędził ostrych słów nowym ambasadorom i wzywał do ochrony życia

PAP/EPA
W czwartek Franciszek przyjął na audiencji nowych ambasadorów przy Watykanie, a także przyjął, po raz pierwszy w historii, osoby z chorobą Huntingtona. Nowi dyplomaci reprezentują rządy Kazachstanu, Mauretanii, Nepalu, Nigru, Sudanu oraz Trynidadu i Tobago, a chorzy - z całego świata.




Papież zaznaczył, że złożona i trudna sytuacja międzynarodowa domaga się działań, które zmniejszyłyby istniejące napięcia. Wśród elementów je pogłębiających wskazał, że znajduje się ekonomia i gospodarka finansowa, które zamiast służyć człowiekowi zajmują się samymi sobą oraz fundamentalizm i wykorzystywanie religii dla usprawiedliwiania żądzy władzy.

 

„Na te zniszczenia i ryzyka, które stwarzają one pokojowi w świecie, należy odpowiedzieć tworząc ekonomię i finanse odpowiedzialne za los człowieka i wspólnot, w których są obecne. To człowiek, a nie pieniądz jest ostatecznym celem ekonomii! Istniejącym różnicom trzeba stawić czoło poprzez odważną cierpliwość dialogu i dyplomacji, podejmując inicjatywy służące spotkaniu i pokojowi, a nie przez pokaz siły i zbyt pośpieszne i nierozważne jej używanie” – powiedział Ojciec Święty.

 

Franciszek wskazał, że imię Boga należy szanować poprzez ochronę życia, pojednanie i pokój oraz miłosierdzie i współczucie. Nie czyni się tego dopuszczając się podziałów i wojen, obojętności i brutalności.

 

Wartość życia Ojciec Święty mocno podkreślił też w czasie audiencji dla chorych na pląsawicę Huntingtona. Ta choroba charakteryzuje się kombinacją zaburzeń motorycznych, zachowania i zdolności poznawczych. Z tego powodu dotknięte nią osoby były przez długie dziesięciolecia wykluczane ze społeczności, dyskryminowane i wyśmiewane, często patrzono na nie jak na opętanych.

 

"Zbyt długo lęki i trudności charakteryzowały życie ludzi ciepiących na chorobę Huntingtona, wytwarzając wokół nich nieporozumienia, bariery i rzeczywistą marginalizację. W wielu przypadkach chorzy i ich rodziny przeżywali dramat wstydu, izolacji, porzucenia. Dziś jednak jesteśmy tutaj, ponieważ chcemy powiedzieć nam samym i całemu światu: «Nigdy więcej w ukryciu!». To nie jest jedynie zwykły slogan, ale zobowiązanie, które wszystkich nas czyni jego wykonawcami – mówił Franciszek w czasie tej niezwykłej audiencji. – Siła i przekonanie, z którym wypowiadamy te słowa, wypływają z tego, czego sam Jezus nas naucza. W czasie swej posługi spotykał On wielu chorych, brał na siebie ich cierpienia, obalił wiele murów stygmatyzacji i marginalizacji, które wielu chorym nie pozwalały czuć się szanowanymi i kochanymi. Dla Jezusa choroba nigdy nie była przeszkodą w spotkaniu człowieka, wręcz przeciwnie. Nauczył nas, że osoba ludzka zawsze jest cenna, zawsze posiada godność, której nic i nikt nie może usunąć, nawet choroba. Kruchość nie jest czymś złym. I choroba, która jest wyrazem tej kruchości, nie może sprawić, że zapomnimy o tym, iż w oczach Boga nasza wartość pozostaje zawsze bezcenna”.

 

Franciszek zaapelował również do obecnych na audiencji naukowców i badaczy, by zintensyfikowali swe wysiłki w walce z tą ciężką chorobą. „Zachęcam was do kontynuowania waszego zaangażowania przy użyciu środków, które nie napędzają «kultury odrzucenia», bo niestety czasami wkrada się ona również do świata badań naukowych. Niektóre kierunki badań wykorzystują bowiem ludzkie embriony, nieuchronnie powodując ich unicestwienie. Wiemy jednak, że żaden cel, nawet sam w sobie szlachetny, taki jak przewidywalne korzyści dla nauki, innych ludzi lub dla społeczeństwa, nie może usprawiedliwić unicestwiania ludzkich embrionów” – podkreśl Ojciec Święty.



Autor: mm

Źródło: Radio Watykańskie

16:48 18 maja 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie