Terlikowski: Islam prowadzi wojnę z chrześcijaństwem, a teraz dołącza do niej symbolicznie Turcja

Facebook
Hagia Sofia – najważniejsza świątynia Kościoła Wschodniego – przez kilkaset lat była meczetem. Świeckie władze Turcji, osiemdziesiąt jeden lat temu, odwołały jednak jej imama i stworzyły z niej muzeum. Teraz jednak imam tego miejsca został przywrócony, co jest wyraźnym krokiem w kierunku przywróceniu temu miejscu statusu aktywnego meczetu. A dzieje się to w momencie, gdy honorowy zwierzchnik prawosławia, patriarcha Bartłomiej I świętuje dwudziestopięciolecie swojej posługi.




Nie ma wątpliwości, że działania te wpisują się, w wielobiegunową, i nie kierowaną z jakiegoś centrum wojnę islamu ze światem chrześcijańskim. Meczet w Hagia Sofia, tak jak zdobycie Konstantynopola były dla muzułmanów przed wiekami wielkim triumfem,. Świecka Turcja, choć także prześladowała chrześcijan (bardziej z powodu ich greckiego czy ormiańskiego pochodzenia), uznała jednak, że akurat ten symbol nie jest jej potrzebny. Teraz jednak, pod przywództwem Recepa Tayyipa Erdoğana, rozpoczęła – za sprawą decyzji tureckiego urzędu ds. religii – proces reislamizacji muzuem, powołując pierwszego od ośmiu dziesięcioleci imama. To jawny akt wrogości wobec chrześcijan, ale także mocny sygnał, że Turcja włącza się w islamską wojnę religijną.

Turecki islam jest, rzecz jasna, inny niż wahabicki. Niewiele ma on wspólnego z fundamentalizmem właściwym Arabii Saudyskiej, ale… trzeba mieć świadomość, że jego źródła są także w Koranie, a także w wypowiedziach proroka Mahometa, a z nich wynika jednoznacznie, że zdobycie Konstantynopola, a później Rzymu, zawieszenie sztandarów proroka na najważniejszych świątyniach świata chrześcijańskiego, jest celem działalności muzułmanów. Turcja, decydując się na mianowanie imama Hagia Sophia, symbolicznie powraca na front tej wojny. Chrześcijanie powinni być tego świadomi.

Symbolika, choć istotna, nie jest jednak najważniejsza. O wiele istotniejsze jest to, że z krajów Bliskiego Wschodu, stopniowo znikają chrześcijanie. Część z nich jest mordowana, część zmuszana do emigracji. Turcja, jak dotąd (poza ludobójstwem Ormian) realizowała raczej politykę przymusowej laicyzacji i turkizacji (czego skutkiem były m.in. decyzje, które uniemożliwiają wybór kolejnego patriarchy Konstantynopola), a teraz dokłada do nich, decyzje symboliczne. Wiele wskazuje więc na to, że i tam toczyć się będzie coraz bardziej otwarta wojna z chrześcijanami. Inna w charakterze, niż ta toczona przez Państwo Islamskie czy Arabię Saudyjską, ale również istotą z punktu widzenia realizacji ostatecznego celu muzułmanów, jakim jest zwycięstwo nad Kościołem i podporządkowania chrześcijaństwa.

 

Więcej na ten temat w mojej książce „Kalifat Europa”

http://www.religijna.pl/kalifat-europa-tomasz-p-terlikowski



Autor: Tomasz Terlikowski

Źródło: Mały Dziennik

22:23 7 listopada 2016







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie