Tej sprawy Watykan nie może zostawić. Milczenie oznacza współudział w zbrodni!

Odmowa podporządkowania się przez Braci Miłosierdzia Stolicy Apostolskiej nie pozostawia papieżowi i Kurii Rzymskiej wielkiego wyboru. Szpitale zgromadzenia w Belgii powinny zostać zlikwidowane, a bracia, którzy nie podporządkują się decyzji Stolicy Apostolskiej wydaleni ze zgromadzenia.




Tak, mam świadomość, że to mocna teza, ale w istocie innej być nie może. A odpowiedzialność za nią spoczywa na świeckich i duchownych członkach rady nadzorującej działalność szpitali należących do zgromadzenia, którzy odmówili podporządkowania się decyzji papieskiej w kwestii eutanazji. Jeśli eutanazja będzie nadal przeprowadzana w tych szpitalach, to zwyczajnie przestaną być one katolickimi placówkami, a to oznacza, że nie ma powodów, by prowadził je zakon. Jego członkowie mogą oczywiście uznać, że nadal będą przeprowadzać eutanazję, ale to oznacza, że i oni przestaną być katolikami czy tym bardziej katolickimi zakonnikami. 

 

Decyzja o takich działaniach jest jedynie możliwą także dlatego, że… jeśli Watykan jej nie podejmie, to w istocie weźmie na siebie odpowiedzialność za eutanazję przeprowadzane w katolickich szpitalach. To oznaczałoby radykalną zmianę doktryny i w istocie zdradę Jezusa Chrystusa i Ewangelii, a także otwarcie drogi do tego, by w innych zakonnych placówkach wprowadzano inne, niezgodne z wiarą zachowania i działania. Nie sądzę, by Watykan się na to zdecydował.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: Maly Dziennik

12:50 16 września 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie