„Te decyzje doprowadziły mnie do łez”. Nazwał transseksualnego ucznia „dziewczyną”, teraz ma kłopoty…

Christian Post
Szaleństwo poprawności politycznej zatacza coraz szersze kręgi. Na własnej skórze przekonał się o tym nauczyciel z Wielkiej Brytanii. Sprawiedliwości będzie szukał w sądzie.




Decyzje, jakie wydała szkoła,wobec nauczyciela matematyki, doprowadziły go do łez. Teraz pozywa szkołę za to, że zawiesiła go w obowiązkach tylko dlatego, że nieodpowiednio zwrócił się do ucznia, który zmienił płeć. 

 

Joshua Sutcliffe, nauczyciel matematyki, który jest również pastorem w ewangelickim Kościele, podczas zajęć zwrócił się do grupy uczniów: „Dobrze zrobione, dziewczyny”. I nie było by całej afery, gdyby w grupie tej nie było transseksualnego ucznia, który choć urodził się jako dziewczynka, twierdzi, że jest chłopakiem, i tak wszyscy mają się do niego zwracać. 

 

Sutcliffe twierdzi, że nie otrzymał żadnych formalnych instrukcji, jak zwracać się do takiego ucznia. Niemniej jednak szkoła oskarżyła go o „niewłaściwe zwracanie się do ucznia”, uznała także, że matematyk wykazał „zachowania dyskryminujące", które były sprzeczne z polityką równości realizowaną w szkole.

 

Nauczyciel przeżywa trudne chwile. Zawsze podkreślał, że praca w szkole to było jego powołanie. A obecne zawieszenie traktuje jako przykład „oszalałej poprawności politycznej”. 

 

W liście do dyrektora szkoły Joshua Sutcliffe napisał: "Jako chrześcijanin nie podzielam twojej wiary w ideologię transgenderyzmu, nie uważam, że małe dzieci powinny być zachęcane do samookreślenia płci, która może być inna niż ich płeć biologiczna, lub że wszyscy w szkole powinni dostosować swoje zachowanie, aby uwiarygadniać taką zmianę, lub że ludzie powinni zostać ukarani z powodu braku entuzjazmu do tego typu praktyk”. 

 

"Wdrożenie tych pomysłów jest szkodliwe dla dzieci, co moim zdaniem powinno mieć ogromne znaczenie, ale jako profesjonalista zawsze byłem ostrożny, aby nie naruszyć polityki mojego pracodawcy, o ile nie byłem zmuszony do działania wbrew mojemu sumieniu”.

 

Andrea Williams, dyrektor Christian Legal Center, powiedziała, że coraz więcej nauczycieli w Wielkiej Brytanii  jest karanych w związku z  "aktualną ideologię seksualną i genderową nakładaną na nasze dzieci w szkołach".

 

"Wszyscy wiemy, jak bardzo się zmieniamy w ciągu naszych nastoletnich lat, dlatego ważne jest, abyśmy przez te lata pomagali naszym dzieciom żyć w zgodzie z ich płcią biologiczną, zamiast zachęcać ich do zmiany płci." 

 

„Nasi uczniowie w okresie dojrzewania potrzebują emocjonalnego wsparcia, nie należy ich jednak zachęcać do podejmowania życiowych decyzji przeciwko ich naturalnej biologicznej płci”. 

 

Transseksualne szaleństwo po prostu szkodzi naszym dzieciom.



Autor: gb

Źródło: Christianpost.com/Mały Dziennik

11:58 13 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie