Takie zachowanie lekarzy to prawdziwy skandal! Ta matka nigdy im tego nie wybaczy!

lifenews.com
Za każdym razem kiedy Manda Grovers z Horsham przychodziła podczas ciąży na badanie USG ,czuła presję lekarzy. Ich zdanem, powinna poddać się aborcji.




Presja pojawia się w momencie, kiedy okazało się, że jest w ciąży bliźniaczej i jedno lub dwoje dzieci ma najprawdopodobniej zespół Downa. 

 

Dziś bliźnięta mają dwa lata i świetnie sobie radzą. Jack ma zespół Downa, Jessica nie. Dla matki są tak samo doskonałe:  "Trudno uwierzyć, że gdybym skorzystała z rad wielu ludzi, mojego pięknego chłopca nie byłoby dziś tutaj" - mówi Manda.

 

Rodzice bliźniąt przez sześć lat starali się o dziecko. Ostatecznie zdecydowali się na zapłodnienie in vitro. Dwie próby się nie powiodły. Za trzecim razem okazało się, że Manda jest w ciąży z bliźniętami.

 

W 12. tygodniu ciąży okazało się, że bliźnięta mogą mieć zespół Downa. Po kolejnych testach lekarze powiedzieli , że w przypadku dziewczynki ryzyko wynosi 1:80, a w przypadku chłopca 1:8.

 

"Byłam w 14, tygodniu ciąży, zespół Downa nie mial dla mnie znaczenie, przecież tak długo czekałam na moje dzieci. Myśl, że się  pozbędę jednego lub obu, była przerażająca”. 

 

Mimo jednoznacznej decyzji Manda cały czas czuła presję ze strony lekarzy:  "Przy każdym badaniu pytano mnie, czy na pewno jestem szczęśliwa, i czy chcę kontynuować ciążę".

 

"Nie trzeba dodawać,  że oczywiście byłam szczęśliwa, a te pytania były dla mnie bolesne. Tym bardziej, że nic nie zostało na 100 procent potwierdzone”. 

 

10 października 2015 r. na świat przyszły bliźnięta - Jack i Jessica. Kiedy spojrzała na syna, wiedziała na pewno, że ma zespół Downa, ale nie było to wtedy istotne. Razem z mężem cieszyli się, że w końcu mają dzieci, na które tak długo czekali i za którymi tyle lat tęsknili. 

 

Widząc radość rodziców, ostatecznie lekarze przeprosili za swoją postawę.



Autor: gb

Źródło: lifenews.com/MałyDziennik

12:20 27 listopada 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie