Taka piękna katastrofa, czyli dlaczego ONR chciało zdradzić tradycję narodową

Demonstracji ONR-u pod ambasadą Izraela nie będzie. Zakazał jej wojewoda mazowiecki. Ale trudno nie zastanowić się, dlaczego narodowcy w ogóle chcieli ją zorganizować.




Zorganizowanie przez ONR demonstracji przez ambasadą Izraela nie jest żadnym bohaterstwem, ani tym bardziej patriotyzmem. To skrajna nieodpowiedzialność (a najlepszym razie), a może nawet zwyczajna zdrada naszego kraju. Wywrzaskiwanie haseł przed ambasadą w niczym Polsce nie pomogłoby, nie będzie pokazaniem naszej godności, a jedyne, co możemy zyskać - szczególnie jeśli dojdzie do jakichkolwiek ekscesów (a niby dlaczego miałby nie dojść), to umocnienie wizerunku skrajnych antysemitów. I nie oszukujmy się nikogo w zachodnich mediach nie interesowałoby, że identyczne, tyle że organizowane przez lewicowców, manifestacje odbywają się pod placówkami Izraela w państwach zachodnich regularnie. To nie ma znaczenia dla propagandy i umacniania negatywnego wizerunku Polski.

 

Dlatego właśnie twierdzę, że działania ONR są antypolskie i antypatriotyczne i albo wyrastające ze skrajnej głupoty tych środowisk, albo z nakazów Moskwy. Ale to nie wszystko. Młodzi ludzie z ONR-u pokazują także, że obca jest im tradycja Romana Dmowskiego. Ten ostatni miał wprawdzie niewątpliwą fobię antyżydowską, która umacniała się w latach 30., ale był jednocześnie absolutnym realistą politycznym i wiedział, że siły narodu i państwa nie manifestuje się przez krzyk, przez prężenie muskułów, przez obrażanie innych, histerię czy powstania, ale przez dyplomację, skuteczne działania polityczne, zakulisowe manipulacje, skuteczną narrację historyczną i uświadamianie własnego, ale i innych narodów, i wreszcie, czasem, ale niechętnie, siłę. Narodowa Demokracja nie była zwolennikami zrywów, manifestacji, krzyku, ale spokojnej roboty. I gdyby ONR chciał być wierny swojemu ideowemu ojcu, to zająłby się tłumaczeniem na angielski biografii Pileckiego, rodziny Ulmów czy przybliżania filmowego postaci sprawiedliwych. To byłby prawdziwy patriotyzm narodowy. 


Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

13:36 31 stycznia 2018






Popularne

Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie