CYWILIZACJA

Sześć nazwisk, trzy narodowości. Wszystkim tym dysponował terrorysta z Berlina. Jest uzbrojony i nadal będzie zabijał!

Tunezyjczyk poszukiwany w Niemczech w związku z poniedziałkowym zamachem terrorystycznym w Berlinie używał sześciu różnych nazwisk i trzech narodowości, a także powinien być uważany za uzbrojonego i niebezpiecznego – podała AP, powołując się na list gończy.

Mężczyzna jest poszukiwany listem gończym w Niemczech i w Europie od północy.

 

W europejskim nakazie aresztowania, do którego dotarła agencja Associated Press, poszukiwany Anis Amri określony jest jako obywatel Tunezji urodzony w mieście Ghaza. Posługiwał się m.in. kilkoma różnymi wersjami zapisu jego prawdziwego nazwiska; podawał się także za obywatela Egiptu i Libanu.

 

Poszukiwany przyjechał do Niemiec w lipcu 2015 roku, od lutego 2016 roku przebywał głównie w Berlinie. Jego wniosek o przyznanie azylu został odrzucony w czerwcu br., jednak przewidziana w takich przypadkach deportacja nie doszła do skutku ze względu na brak dokumentów potwierdzających jego tożsamość – wyjaśnił wcześniej w środę szef MSW Nadrenii Północnej-Westfalii Ralf Jaeger.

 

Tunezyjczyk poszukiwany jest w związku z zamachem terrorystycznym, do którego doszło w poniedziałek wieczorem na terenie jednego z jarmarków bożonarodzeniowych w Berlinie. Zginęło co najmniej 12 osób, w tym Polak, a 48 zostało rannych, gdy 40-tonowa ciężarówka staranowała ludzi zgromadzonych na kiermaszu.

 

Berlińskie ministerstwo zdrowia podało, że 12 rannych z bardzo poważnymi obrażeniami nadal przebywa w szpitalu, ale kolejne lżej ranne osoby są wypuszczane do domów.

Źródło: PAP

Komentarze

Zobacz także

Niech piją na umór, byle pod kontrolą państwa. Rosja rozważa nową „politykę alkoholową”

Redakcja malydziennik

Tego dziecka nie chcieli zabić lekarze, dobili je urzędnicy…

Reforma edukacji? Tu wcale nie chodzi o dzieci

Redakcja malydziennik
Ładuję....