Szczyt egocentryzmu czy jaja z… wesela. Ona poślubiła samą siebie!

Facebook
Była obowiązkowa biała suknia, druhny i goście weselni. Nie było tylko pana młodego. Ale to nie problem. WłoszkaLaura Mesi bowiem poślubiła… samą siebie.




Ceremonia miała charakter symboliczny i nie była wiążąca prawnie. "Wierzę, że każdy z nas powinien kochać przede wszystkim siebie" - wyjaśniła 40-letnia trenerka fitness. "Ty też możesz mieć ślub jak z bajki nawet bez księcia" - dodała. 40-latka.  Jednocześnie przyznała, że na pomysł "samopoślubienia" wpadła dwa lata temu, kiedy rozpadł się jej trwający 12 lat związek.

 

Laura Mesi jest jedną z wielu osób, które poddały się światowej modzie na "sologamię". Poślubiła samą siebie, bo - jak argumentuje - chciała pokazać, że akceptuje siebie taką, jaka jest, kocha siebie i nie zgadza się z celebrowaniem przez społeczeństwo związków tylko par.

 

Mesi jest pierwszą kobietą we Włoszech, która poślubiła sama siebie. W maju "tak" samemu sobie powiedział Nello Ruggiero, mieszkaniec Neapolu.

 

W Japonii od 2014 roku działa agencja, która w swojej ofercie ma organizowanie ceremonii ślubnych dla singielek. Podobne firmy działają także na terenie Stanów Zjednoczonych i Kanady.

 



Autor: dj

Źródło: rmf24.pl

10:11 1 października 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie