Sprawa Beaty Szydło to nie jest kwestia zaufania, ale smaku. Estetyka bywa pomocna także w polityce

Fot. Kancelaria Premiera
I stało się. Po dwóch latach rządów Beata Szydło przestała być premierem. Z dużą klasą, bo zrezygnowała sama, nie puszczając najmniejszego sygnału, że to nie było wobec niej w porządku. Jednak trzeba powiedzieć, że to, co się działo w ostatnich dniach wokół niej eleganckie nie było.




Nie wiem, jakim premierem będzie Mateusz Morawiecki, nie wiem, co skłoniło PiS do tej zmiany. Może będzie znakomitym. Ale wiem, że Polacy głosując na PiS w poprzednich wyborach mieli obiecane, że premierem będzie Beata Szydło. I wiem, że nie traktuje się w ten sposób polityka, który jest absolutnie lojalny wobec własnego obozu władzy.

 

Beata Szydło pokazała niezwykłą klasę w polskiej polityce, pokazała, że ważniejsza dla niej jest zmiana, niż ona sama, ale ta klasa jest doskonale widoczna, bo w tle widzimy kompletny brak klasy wielu z jej partyjnych kolegów i koleżanek, i samego projektu jej wymiany.

 

A do tego są takie rzeczy i decyzje, których nie da się uzasadnić politycznie, bo są one kwestią smaku, nie zaufania lub jego braku, ale właśnie smaku. "Tak więc estetyka może być pomocna w życiu, nie należy zaniedbywać nauki o pięknie”. Estetyka bywa też pomocna w polityce.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

21:43 7 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie