CYWILIZACJA

Spalony meczet potwierdza tezę Donalda Trumpa: w Szwecji istnieją strefy NO-GO

We wtorek w Örebro na zachód od Sztokholmu spłonął meczet. Na miejscu pożaru wizytę zapowiedział król Szwecji, Karol XVI Gustaw.

Jak podają szwedzkie media, meczet należał do muzułmanów sunnickich, którzy stanowią zdecydowaną większość muzułmanów na świecie. W Örebro znajdował się w dzielnicy Vicalla. W wyniku pożaru spłonęła jego duża część. Służby podejrzewają, że podpalenia dokonał 20-latek, media natomiast nie podają jego pochodzenia.

 

Policja podała informację, że "nie widać żadnych politycznych lub religijnych motywów przestępstwa". Jest to dosyć zaskakująca formuła, bo spalenie meczetu zakłada już pewnego rodzaju dyskryminację. Ponadto w kwietniu w mieście Järfälla spłonął meczet szyicki To mogłoby wskazywać, że sprawcą wcale nie jest "etniczny Szwed" – ale to tylko wczesne spekulacje.

 

Ponadto dzielnica, w której znajduje się meczet należy do grupy oznaczonych jako "miejsca szczególnie wrażliwe". W Szwecji jest 23 takich miejsc, w których działanie służb jest utrudnione, a obecność przestępstw jest nadzwyczajna. Czyli wypisz wymaluj opisywane przez Donalda Trumpa "no-go zones".

 

Tymczasem przebywający w Örebro król Szwecji postanowił odwiedzić także miejsce zdarzenia. Kondolencje wyraził także Kościół Szwecji. Z meczetu korzysta ponad 5.000 osób każdego miesiąca.

Źródło: thelocal.se

Komentarze

Zobacz także

Ruch Narodowy przeciw Ukraińcom? To niekatolickie i nierozsądne!

Redakcja malydziennik

Szokujące i wstrząsające słowa kobiety, zarażonej chorobą weneryczną przez polityka Korwina!

Przerażające. Rodzice oddawali swoje małe dziecko pedofilom!

Redakcja malydziennik
Ładuję....