"Nie chcę żyć, przygotowując się na jej śmierć". Blakely może umrzeć w każdej chwili

Liveaction.com
Emily i Michael Pluckett z niecierpliwoscią czekali na narodziny swojego pierwszego dziecka. Wiedzieli, że to dziewczynka, którą zamierzali nazwać Blakely. W 20. tygodniu ciąży podczas badania pojawiły się kłopoty. Lekarz sugerował aborcję, bo dziecko i tak miało umrzeć najpóźniej przy porodzie. Rodzice wybrali życie dla swojej córki.




"[...] Musieliśmy podjąć decyzję, czy zakończyć tę ciążę, czy nie. I to dość szybko, bo takie prawo jest w Missouri. Nie będę kłamać i mówić, że nie miałam myśli o aborcji, kiedy byłam bombardowana tymi wszystkimi przerażającymi wiadomościami. Ostatecznie Mikey i ja powiedzieliśmy lekarzom, że chcemy zatrzymać dziecko, bez względu na okoliczności "- napisała Emily Pluckett na  swoim blogu. "Nie znaliśmy wyniku tej ciąży, ale wiedzieliśmy, że Bóg jest suwerenny, a jej życie ma sens!”. 

 

Okazało się, że Blakely cierpi na rzadką chorobę Alobar Holoprosencephaly, która skutkuje deformacją mózgu, a także twarzy. Blakely ma rozszczep wargi, rozszczep podniebienia i brakuje jej kości nosa. Oprócz tego dziewczynka jest zdrowa. 

 

Lekarze powiedzieli rodzicom, że większość dzieci z Alobar Holoprosencefalia umiera przed porodem lub wkrótce potem. "Jesteśmy zdenerwowani, zmiażdżeni, złamani, źli, smutni, zagubieni i zdezorientowani" - napisał Michael Pluckett. "[...] Będziemy kochać tę małą dziewczynkę bez względu na to, co się stanie. Emily i ja chcemy jej i cieszymy się, że jest naszą córką. Chcemy ją przytulić, zobaczyć, pocałować. Chcemy jej powiedzieć, że ją kochamy i że Bóg ją kocha. Jest naszym małym dzieckiem i należy do nas, i cieszymy się, że Bóg dał nam tę dziewczynkę”. 

 

Blakely przyszła na świat 28 kwietnia 2017 roku. Została przyjęta przez wszystkich z wielką miłością. Do momentu porodu rodzice modlili się, by ich córeczka przeżyła przynajmniej poród. Kiedy w końcu pojawiła się po raz pierwszy poza łonem matki, wszyscy poczuli ulgę, że wciąż żyje.

 

"Zawsze będę pamiętać ten moment, to jak trzymałem na swojej klatce piersiowej maleńką Blakely. Byłem wtedy tak wdzięczny Bogu. Przekonałem się, że Bóg jest lepszy niż mogłem to sobie wyobrazić. Usłyszał moje wołanie, on mnie trzymał, a on mnie kochał "- napisał Michael Pluckett.

 

Po porodzie rozpoczęła się walka o życie Blakely. Pojawiły się drgawki, tętno dziecka zaczęło gwałtownie spadać. Nikt nie mial pojęcia, ile minut lub godzin będzie żyć, ale Blakely udowodniła, że jest wojownikiem, który wcale nie miał zamiaru opuszczać swoich rodziców. Po kilku dniach została wypisana do domu: "Nie chcę żyć, przygotowując się na śmierć, chociaż wiem, że ona nadchodzi. Wiem, że nadchodzi nie tylko dla Blakely, ale także dla mnie"- napisał Michael Pluckett. "Nie chcę żyć życiem, w którym próbuję zamieniać śmierć w coś, co nie jest przerażające, w coś, co jest normalne i w coś, co jest przyjemne. Śmierć jest do bani” .

 

"Niech więc przyjdzie to, co musi przyjść. Blakely żyje, ona jest moją córką i mogę dotknąć jej ciepłej skóry i mocno ją przytulić. Modlę się, abym nigdy nie musiał patrzeć, jak ona umiera, ale jeśli to właśnie nadejdzie, pozwólcie, że uderzy mnie to tak mocno, jak tylko może, bo nie chcę żyć w cieniu śmierci, ale raczej w pełni życia (życie w pełni wiąże się z odczuwaniem bólu realnego życia)”. 

 

Blakley przyjmuje leki, które przeciwdziałają napadom. W ostatnim czasie dziewczynka nauczyła się podnosić głowę, siadać i sięgać po przedmioty. Po ostatnim pobycie w szpitalu okazało się, że musi być podłączona do tlenu niemal cały czas.  Ale wciąż udaje jej się cieszyć życiem, a jej rodzice są wdzięczni za każdą spędzoną z nią chwilę.

 

„Wielkimi niebieskimi oczami na mnie patrzy i prawie słyszę jak mówi: "Tatusiu, spójrz na mnie, spójrz na mnie! "Wtedy szepczę jej do ucha: „Blakely, widzę cię, Blakely, jesteś piękna, Blakely, jesteś moją małą dziewczynką, Blakely, kocham cię, jestem z tobą "- napisał Michael Pluckett.

 

"Jest zbyt piękna, zbyt cenna, zbyt słodka, zbyt urocza, zbyt ukochana [...]" - napisał Michael Pluckett. "[...] moja mała słodka Blakely mi ufa. Wiem, że mi ufa i wiem, że mnie kocha. Chcę tylko sprawić, by była z tego dumna. Chcę tylko dać jej to, co najlepsze, ale jestem wezwany, by ją zdradzić. Zostałem wezwany, by ją wydać i pozwolić jej odejść, a ja się boję. Jak mogę bez niej żyć?"



Autor: gb

Źródło: LiveAction.com/Mały Dziennik

17:02 20 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie