"Mój jedyny Führer to Jezus Chrystus" - za te słowa Niemcy wysłali go do Dachau. Teraz Kościół ogłasza go błogosławionym

EPA/MARCEL VAN HOORN
Niemiec zamieszkujący północne Włochy odmówił przysięgi na wierność Hitlerowi. Josef Mayr-Nusser był prawdziwym człowiekiem wiary.




Bł. Josef Mayr-Nusser urodził się 27 grudnia 1910 r. w Bolzano. Pracował jako kasjer. Codziennie uczestniczył w Mszy, czytał Pismo Święte i dzieła religijne, został przewodniczącym Akcji Katolickiej w niemieckojęzycznej części archidiecezji trydenckiej i uczestniczył w działalności charytatywnej Konferencji św. Wincentego a Paulo. W 1942 r. ożenił się a rok później urodził mu się syn. Pod koniec wojny wcielono go przymusowo do niemieckiego wojska. Znalazł się w obozie szkoleniowym SS w Chojnicach koło Gdańska, gdzie odmówił przysięgi na wierność Hitlerowi, uważając, że jego jedyny „Führer”, czyli Wódz, to Chrystus. Tak opowiada o tym postulator jego sprawy beatyfikacyjnej, ks. Josef Innerhofer.

 

„Tylko on podniósł rękę i powiedział, że nie złoży przysięgi. Zdziwiony oficer pytał go: «To ty nie jesteś stuprocentowym nazistą?». Na to Josef odpowiedział: «Nie, nie jestem i nie kieruję się wytycznymi tej partii». Jeden z jego kolegów mówił mu: „Przecież i ja jestem praktykującym chrześcijaninem, ale nie uważam, żeby Pan Bóg wymagał od nas nie składania tej przysięgi. I co to da? Zabiją cię, twoja żona nie będzie już miała męża ani dziecko ojca, a wojny i tak nie zatrzymasz”. Na to Josef odrzekł: «Jeżeli nikt nie będzie miał odwagi wstać i powiedzieć, że to nie jest słuszne, nigdy nie będzie można niczego zmienić». Kiedy zmarł, znaleziono przy nim różaniec, mszalik i Nowy Testament” – dodał postulator.

 

 

Za odmowę przysięgi Josef Mayr-Nusser został skazany na wywiezienie do obozu w Dachau. Nie dojechał tam jednak, bo 24 lutego 1945 r. zmarł w Erlangen w Bawarii. Miał wtedy 34 lata.



Autor: mm

Źródło: Radio Watykańskie

19:44 18 marca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie