Przestarzały i seksistowski gest czy wyraz szacunku do kobiety, czyli komu przeszkadza całowanie w rękę

Flickr
Nie mam problemu z tym, że na powitanie mężczyzna pocałuje mnie w rękę. Nie drażni mnie to, nie obrzydza jak co poniektóre kobiety, nie widzę w tym geście nic niestosownego. Nie ja jedna.




Okazuje się jednak, że jest pewna grupa kobiet, która nie toleruje tego typu zachowania. Nie, bo nie. Nie przekonuje ich to, że mężczyźni w ten sposób okazują kobiecie szacunek, że tak zostali wychowani, że taka tradycja. Nie i koniec. Swoją batalię z całowaniem w rękę opisała redaktor naczelna „Krytyki Politycznej”. Pewien profesor, którego Agnieszka Wiśniewska spotykała w studiach telewizyjnych, „nie mógł się powstrzymać” i mimo usilnych próśb chciał tę damę w rękę pocałować: „Spotykam w telewizorze jednego pana profesora, który zawsze, jak się ze mną wita, całuje mnie w rękę. To znaczy nie tak zawsze, bo ostatnio po prostu mówię mu ładnie „dzień dobry”, ale ręki już nie podaję. Może to nieładnie. Ale może równie nieładne jest to, że ów pan profesor, na moją wyraźną prośbę, żeby mnie w rękę nie całował, bo sobie tego nie życzę, odpowiedział, że „taka tradycja” i że „nie może się powstrzymać”: - pisze Wiśniewska.

 

Pewnie trudno mężczyźnie wychowanemu według określonych wartości i przestrzegających zasad savoir-vivre’u zrozumieć takie zachowanie. Cóż, feministek nikt nie potrafi zrozumieć, a najgorzej, że i one same mają z tym kłopot. Popis mistrzostwa dała swego czasu Kazimiera Szczuka, która podcas wręczenia Nagród Pegaza próbowała cmoknąć w rękę ówczesny szefa Programu I TVP Sławomira Zielińskiego. 

 

Zachodzę w głowę i doprawdy nie wiem, co złego jest w pocałowaniu kobiety w rękę? Czy to jest jakiś problem? Jeśli jakiś istnieje to nie jest to okazywanie szacunku kobiecie, a manifestowanie jego braku. Przykłady? Proszę bardzo. Ile razy zatrzasnęły wam się drzwi przed nosem, bo idącemu przed wami panu nie chciało się ich potrzymać? Ile razy jakiś pan prawie was staranował, bo tak bardzo się spieszył, żeby koniecznie przed wami wejść lub wyjść? Ile razy mężczyzna otworzył wam drzwi w samochodzie? Że nie wspomnę o ustępowaniu miejsca w autobusie. Sama, będąc w dość zaawansowanej ciąży miałam wątpliwą przyjemność spotkania pana, dla którego mój brzuch był zupełnie niewidzialny, a na prośbę, czy jednak mógłby mi ustąpić miejsce, bo tramwaj szarpie i ostro hamuje, odwrócił się do okna i podziwiał sznur stojących w korku aut, bucząc coś pod nosem.

 

Ok, można powiedzieć, że to tylko chamstwo i wszystko zrzucić na karb braku wychowania. Tylko to nie jest takie proste. Skoro my same wzdrygamy się, bo mężczyzna chce nam pokazać swoim zachowaniem, że jako kobiety jesteśmy ważne, to co się dziwić, że mężczyznom się po prostu odechciewa. Skoro jeden czy drugi pan chciał być miły i szarmancki, a spotkał się z tym, że jego zachowanie (wcale nie niestosowne) spowodowało „wzdryg” u kobiety, to dalej próbował nie będzie. Nie dość, że nie jest to miłe, a na dodatek jeszcze obsmarują cię w mediach. Po co więc mężczyzna ma przepuszczać kobiety w drzwiach czy przejściach albo skłonić się, by pocałować w rękę, skoro ona zaraz strzeli focha, że jest przecież równouprawnienie i żaden facet nie będzie pokazywał, że szanuje kobiety, z samego faktu, że są kobietami. Toż to przecież seksizm w czystej postaci.

 

Niepojęta to dla mnie logika. Same, drogie feministki, walczycie - i słusznie - z chamskimi zachowaniami mężczyzn, i przypominacie, że na przykład w metrze to dobrze by było, gdyby facet miał jednak nogi złączone, a nie siedział w ogromnym rozkroku, zajmując tym samym nie jedno, a trzy miejsca, że o braku nie tylko kultury, ale i estetyki nie wspomnę. A jednocześnie robicie wszystko, by pewne gesty czy zachowania, które dowartościowują i wyróżnia kobiety, zdyskredytować.

 

Mnie zupełnie nie przeszkadza fakt, że mężczyzna na powitanie pocałuje mnie w rękę. Uważam, że to naprawdę bardzo sympatyczne, choć coraz rzadsze zachowanie. Rzadsze nie tylko dlatego, że nie wychowujemy synów na gentlemanów. Ale dlatego, że same kobiety skutecznie próbują takie gesty mężczyznom wybić z głowy. Tylko w imię czego? Postępu? Ideologii? Czy jakiegoś własnego widzimisię

 

 

 

 

.

 

 

 

 



Autor: Małgorzata Terlikowska

Źródło: Mały Dziennik

10:27 14 lipca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie