Prefekt Kongregacji Nauki Wiary: Korekta papieża niepotrzebna. Trzeba interpretować „Amoris laetitia” w duchu ciągłości

PAP/EPA
Upublicznienie „Dubia” nie było dobre dla Kościoła, a akt formalnej korekty nauczania nie jest potrzebny. Tak najkrócej podsumować można wypowiedź prefekta Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerharda Ludwiga Müllera.



Kardynał podkreślił, że każdy - także kardynałowie - ma prawo pisać do papieża, jednak nie stało się dobrze, że „Dubia” zostały upublicznione, a sam papież został niemal przymuszony do odpowiedzi na nie w stylu „tak” lub „nie”. Według prefekta Kongregacji Nauki Wiary nie ma także powodów do braterskiej korekty nauczania papieskiego, bowiem „wiara nie jest zagrożona”.

 

Według hierarchy jest szkodą dla Kościoła dyskutowanie takich kwestii publicznie. Jednocześnie zaznaczył on, że „Amoris laetitia” jest jasna, i że należy ją rozumieć w świetle nauczania o małżeństwie Jezusa Chrystusa, a także liczącej dwa tysiące lat doktrynie Kościoła. 

 

Papież, zdaniem kard. Müllera, zachowując całą doktrynę Kościoła wzywa jedynie do tego, by wyciągnąć rękę i integrować osoby, które pozostają w sytuacjach nieregularnych. Także w ich sytuacji musi być jednak stosowana doktryna na temat sakramentów, które nikt nie zmienił. 

 

W największym skrócie prefekt Kongregacji Nauki Wiary wzywa do tego, by zastosować do „Amoris laetitia” hermeneutyka ciągłości. I byłoby to rozwiązanie znakomite, gdyby nie drobiazg polegający na tym, że spora część biskupów interpretuje je w duchu zerwania, a do takiego rozwiązania zdaje się przychylać także sam papież Franciszek w liście do biskupów regionu Buenos Aires.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: La Stampa

19:14 8 stycznia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie