POLITYKA

PiS powinien wysłać Środzie bukiet róż. Nikt nie robi tyle dobrego dla prawicy, co ona

Kijowski rozgrzeszony, w końcu… „każdy lider, gdy tylko okaże się być normalnym człowiekiem wydaje się nam być katastrofą i zdradą” – orzekła Magdalena Środa

Niepłacone alimenty, faktury na tysiące złotych za deklarowaną pracę pro bono, parcie do władzy i parę jeszcze innych spaw miały na dobre pogrążyć lidera KOD. Nie pogrążyły, ale nawet wyniosły go na piedestał (został szefem mazowieckiego KOD-u). Szybko też Kijowski znalazł swoich obrońców, którzy zaczęli go rozgrzeszać. Dziś już wiemy, że krystalicznie czysty jak łza Kijowski został zaszczuty przez media oraz współpracowników, którzy mu nie wyjaśnili, że może czegoś nie wypada. On sam jest święty.

 

Popis obrony lidera KOD dała Magdalena Środa, która skrupulatnie piętnuje wszelkie etyczne – jej zdaniem – wykroczenia na prawej stronie sceny politycznej. Jak widać po lewej stronie normy i zasady nie obowiązują, a nawet jeśli, to nikt się nimi specjalnie nie przyjmuje. Wszak każdy jest tylko człowiekiem, nawet ten, który walczy o demokrację, niekoniecznie w sposób przejrzysty i uczciwy: „Cieszę się, że Kijowski wygrał wybory. Osobiście, i wbrew opinii wielu publicystów (również z tej witryny), nie widzę problemu Kijowskiego jako Wielkiego Problemu” – pisze Środa na stronie Kodeuj24.pl. Inaczej by było, gdyby z góry ktoś uprzedził Kijowskiego, że ludzie oczekują od niego „heroizmu, czystości moralnej, życia powietrzem, wywiązywania się ze wszystkich zobowiązań i całkowitego oddania działaniom opozycyjnym i obywatelskim. Jakieś honoraria? To obrzydliwe! My, Polacy ciągle szukamy świętych i każdy lider, gdy tylko okaże się być normalnym człowiekiem wydaje się nam być katastrofą i zdradą”.

 

Bo jak wiadomo bycie normalnym człowiekiem (nie precyzuje Środa co jest normą w tym przypadku) zakłada choćby okradanie własnych dzieci. Można mu wszak to wybaczyć, w końcu nie świeci garnki lepią, to znaczy nie święci organizują demonstracje KOD. Kijowski to wszak matka tegoż ruchu – zauważa Środa, a matki krytykować nie wolno: „Potępiające go dziś w czambuł różne czyściochy moralne jakoś na pomysł matkowania temu ruchowi nie wpadły lub nie miały czasu, bo musiały zarabiać. A teraz z wyżyn swojej czystości (materialnie sytej czystości) unoszą się świętym oburzeniem, że Kijowski swoją nieprawością utopi KOD”.

 

To straszne, że znaleźli się w łonie KOD-u ci, którzy krytykowali sprawę faktur. Naiwni byli, prawda? „Kijowski musi żyć, płacić rachunki, płacić alimenty (był zresztą jedynym ściganym w Polsce przez opinię publiczną niepłacącym alimentów, a imię ich przecież milion) i może się mylić. Mieć wpadki. Jak my wszyscy. Nie sądzę, by jego intencją było oszukiwanie, że chciał na KODzie zarobić. Ale z czegoś żyć musi”. Naprawdę nawet zwolennicy KOD tego nie rozumieją? Przecież nie może żyć wyłącznie Sprawą i dla Sprawy działać. Przy okazji Środa – bardzo niefortunnie – zestawia Kijowskiego z.. Jarosławem Kaczyńskim: „Nigdy (Kijowski – MT) nie doścignie modelu Kaczyńskiego, czyli przywódcy, który nie ma rodziny, nie ma konta, nie ma zobowiązań i żyje polityką, partią i modlitwą. Trudno”. Tyle że ten przywódca ucziciwie pracuje i zarabia, ale jak rozumiem sprawa uczciwości prof. etyki i zwolennikom Mateusza Kijowskiego jest obca.

 

Na koniec Środa apeluje o kredyt zaufania dla Kijowskiego. I świetnie. Więcej takich Kijowskich, a opozycja ulegnie samozagładzie, pociągając ze sobą na dno i broniące je moralne autorytety, 

Źródło: koduj24.pl

Komentarze

Zobacz także

Morawiecki zdradza kiedy w Polsce może być … euro!

IDZIE wojna! Za 10 lat Chiny zaatakują USA!

Redakcja malydziennik

Wojna nuklearna może wybuchnąć w każdej chwili. Putin ostrzega

Redakcja malydziennik
Ładuję....