Opłatkiem dzielimy się podczas Wigilii. W Eucharystii chodzi o coś zupełnie innego!

- W kościółku ksiądz zawsze rozdaje opłatek - oznajmił pewien ojciec swojemu dziecku. A to stwierdzenie uświadomiło mi, dlaczego ludzie przestają przychodzić do kościoła.




W pierwszym momencie włosy stanęły mi dęba na głowie. Opłatkiem dzielimy się w domach w wigilijny wieczór, a w kościele przyjmujemy nie opłatek, a żywego Pana Jezusa. Ale chwilę później zrozumiałem, że niestety pewna część ludzi myśli dokładnie w ten sam sposób, co ów młody mężczyzna. Oni do kościoła przychodzą, by przyjąć opłatek, a skoro tak, to w istocie w ogóle nie wiedzą, po co do kościoła przychodzą.

 

Tak się bowiem składa, że dla opłatka do kościoła chodzić nie warto. Jeśli ktoś chce sobie pochrupać coś smacznego, to wystarczą mu chrupki czy chipsy w domu, albo krakersy w kafeterii. Do Kościoła chodzi się po to, by spotkać Żywego Jezusa. Najpierw w Jego Słowie (to znaczy w Ewangelii, w czytaniach, które mają nam uświadamiać, co Bóg dzisiaj do nas mówi), a potem w Jego Ciele. Pod postacią chleba i wina jest bowiem Żywy Bóg, Jezus Chrystus w Swoim Ciele i w Swojej Krwi.

 

Tak, tak. Dla katolika jest rzeczą oczywistą, że choć widzi opłatek i czuje zmysłowo jego smak, to są to tylko przypadłości, bowiem w momencie konsekracji dokonało się przeistoczenie (transsubstancjacja). Istota chleba i wina zmieniła się, przekształciła w Ciało i Krew Chrystusa, w Jego żywą obecność, realną i stałą. Z chleba i wina pozostały tylko cechy zewnętrzne, zwane przypadłościami, ale nic więcej. I to właśnie, żeby się spotkać, spożyć żywego Jezusa chodzimy do Kościoła. On jest mocą swojego Ludu, On przemienia nas w Siebie. Jeśli by Go tam nie było, to nie ma najmniejszych powodów, żeby chodzić do kościoła. Ani kazanie, ani obrzędy, jeśli nie ma w nich Chrystusa, nie mają najmniejszego znaczenia.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

15:23 25 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie