Ojciec zabitych w ataku chemicznym bliźniąt nie wytrzymał, kiedy usłyszał, że upozorował śmierć swoich dzieci

Syryjczyk, ojciec zamordowanych bliźniąt, błaga światowych liderów, by nie wierzyli w kłamstwa Assada, który opowiada, że śmierć jego dzieci była UPOZOROWANA.



Po raz pierwszy od ataku chemicznego w Syrii głos zabrał dyktator Bashar al-Assad, który zaprzeczył, by w Syrii miało miejsce takie zdarzenie. Pytany o zdjęcia dzieci, które obiegły światowe agencje, stwierdził, że najprawdopodobniej zostały one sfałszowane.

 

Dyktator powiedział, że "historia nie jest przekonująca w jakikolwiek sposób". Odnosząc się do materiału filmowego, na którym widać martwe dzieci, dyktator mówił: "Nie wiemy, czy te dzieci zostały zabite w Khan Sheikhoun”.

 

Na te słowa dyktatora ostro zareagował Abdul Hamid al-Yousef, z miasta Khan Sheikhoun. To jego zdjęcie z martwymi dziećmi obiegło cały świat. Mężczyzna w ataku chemicznym stracił 22 członków rodziny, w tym bliźnięta Ahmeda i Ayę. "Modlę się, aby rządy wszystkich krajów nie wierzyły w kłamstwa tego zbrodniczego reżimu” - mówi Abdul Hamid. I dodaje wzburzony: „Jak mogłem udawać, że dzieci są martwe? W jaki sposób? Przecież wiedzieliśmy, że one nie żyją. Sami je chowaliśmy”.

 

"Dla Assada wszyscy jesteśmy terrorystami. Spodziewamy się, że będzie jeszcze nie raz kłamał. On stracił kontakt z rzeczywistością”.

 

Głos zabrała także kuzynka Abdula Hamida, która w wyniku ataku chemicznego była hospitalizowana i straciła dziecko. "Wszystko, co pochodzi od reżimu, jest fałszywe. Prawdę pokazują te martwe dzieci, a nie skorumpowany reżim. Moje dziecko zostało zabite przez tego kłamcę, a Assad mówi, że wszystko zostało sfałszowane, mój Boże” - mówiła „Daily Mail” kobieta.

 

 

 

 

 



Autor: gb

Źródło: dailymail.co.uk

12:29 14 kwietnia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie