Ojciec de Meo kontra diabeł. KONIECZNIE przeczytaj, co się dzieje w walce z demonem ciemności...

Ojciec Cipriano de Meo, egzorcysta i zarazem Przewodniczący Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów (następca śp. o. Gabriela Amortha), opowiada o niemal 60 latach trudnej posługi i o wsparciu, jakie z nieba daje mu zmarły w opinii świętości współbrat Padre Matteo a także o tym, jak za swego życia wspierał go i pomagał mu Ojciec Pio.



Ojciec Cipriano de Meo urodził się w Serracapriola w 1924 roku, jest kapucynem i niemal od 60 lat egzorcystą. Obecnie pełni posługę w klasztorze w San Severo, niedaleko Foggi. Jest postulatorem procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego kapucyna Padre Matteo da Agnone żyjącego w latach 1563-1616. Publikuje książki teologiczne i jest jednym z największych włoskich egzorcystów, z bardzo długim stażem posługi i opinią autorytetu.

Pierwsze spotkanie Ojca Cipriano z diabłem 

O. Cipriano zauważył swoje powołanie przez „przypadek”. Sam nigdy wcześniej nie myślał o takiej formie apostolstwa, przewidywał raczej „karierę” profesora teologii. Stało się to w prowincji Avellino, gdzie był rektorem seminarium kapucyńskiego w Gesualdo, 7 grudnia 1952, w wigilię Niepokalanego Poczęcia, po południu. Usłyszał pukanie do drzwi, kiedy nie było furtiana, więc poszedł sam otworzyć. Zastał pod drzwiami kobietę ubraną w wełniany szal i dwóch mężczyzn. Zapytał się ich czy chcą jedzenia, bo wyglądali na ubogich, lecz zaprzeczyli. Nie było jasne czego chcieli. Aby przerwać krępujące milczenie milczenie, zapytał kobietę o imię. Zaśmiała się dziwacznie i powiedziała „Jestem Diabłem”, „A ja jestem Ojciec Cipriano” – odpowiedział kapucyn. Kontynuowała: „Jestem Diabłem i jestem tu zbyt długo … A kto mnie wyrzuci? … Ty …” i tu pokazała palcem na zaskoczonego tą sytuacją rektora. Tak rozpoczął się dialog, który trwał godzinę i rozmawiali o wielu rzeczach, a Cipriano przeczuwał, że otworzył się przed nim zupełnie nowy rozdział jego życia. Opowiedział o tej historii przełożonemu, który jemu polecił kontynuować tę sprawę, wyraził inicjatywę, aby porozmawiać z biskupem. Arcybiskup Joachim Pelicini upoważnił go do kontynuowania tej bitwy. Przypadek ten prowadził przez trzy lata i te początki były bardzo pouczające. Widział wiele oszustw, padał też ich ofiarą, bo brakowało mu doświadczenia. Wszystkiego się trzeba nauczyć.

Ojciec Cipriano

Dość wysoki mężczyzna o pociągłej twarzy z siwą, charakterystycznie przystrzyżoną bródką i kępką siwych włosów na głowie wygląda jak większość starszych kapucynów. W sandałach na nogach, w brązowym habicie nie odbiega zbytnio od zakonnych „standardów”.

A jednak jest coś, co zdecydowanie odróżnia go od innych zakonników. Od ponad 60 lat pełni posługę egzorcysty. Niestrudzenie toczy walkę z największym wrogiem Boga i człowieka – diabłem. Pomaga najnieszczęśliwszym z nieszczęśliwych – ludziom opętanym przez złego ducha.

Jako jeden z najbardziej doświadczonych egzorcystów świata przewodniczy również Międzynarodowemu Stowarzyszeniu Egzorcystów. Stawiany jest na równi z założycielem tego stowarzyszenia, najsłynniejszym z włoskich egzorcystów – ojcem Gabrielem Amorthem, znanym także w Polsce z wielu publikacji, między innymi z Wyznań egzorcysty.

Jest zresztą nie tylko kapłanem egzorcystą, lecz także pisarzem i poetą. Do jego najbardziej poczytnych książek należy Il divino e l’umano nel mio apostolato di esorcista (Boskie i ludzkie w mojej posłudze egzorcysty), a jako poeta był laureatem wielu prestiżowych nagród. (…)

U boku Ojca Pio

Dzień 2 lipca 1949 roku był jednym z przełomowych w jego życiu – pierwszym spędzonym w klasztorze kapucynów w San Giovanni Rotondo. Wtedy też miało miejsce pierwsze osobiste spotkanie z najbardziej niezwykłym zakonnikiem XX wieku – starszym od niego o 37 lat Franciszkiem (Francesco) Forgione, czyli św. Ojcem Pio. Przez pięć lat kapucyn z Serracaprioli zajmował się głównie porządkowaniem napływającej do klasztoru korespondencji. O tym, że nie była to łatwa praca, wiedzą ci, którzy na własne oczy widzieli ogromne stosy listów adresowanych do Ojca Pio. Ojciec Cyprian dobrze poznał św. Ojca Pio. Spędził z nim mnóstwo czasu.
Sam Ojciec Pio mieszkał w Serracapriola przez rok czasu, pod koniec października 1907 roku brat Pio przeniósł się z klasztoru Sant’ Elia a Pianisi do Serracaprioli, gdzie studiował teologię.

Święty Ojciec Pio liczy złe duchy

Aby poradzić sobie, sięgał po duchowe wsparcie Ojca Pio. Zabrał do niego już ten pierwszy przypadek i o. Pio żartobliwie wówczas zauważył, że o. Cipriano ma „wiele demonów dookoła”, że będzie się za niego modlił „żeby nie był zmęczony i nie odechciało mu się tej posługi”. Ojciec Cipriano twierdzi, że ciągle jest zmęczony, lecz do dziś mu się jeszcze nie odechciało. Często się śmieje, bo jest to bardzo pogodny i miły człowiek. Podczas egzorcyzmu O. Pio zaprzeczył jakoby u wskazanego mu „pacjenta” były cztery złe duchy, jak można by przypuszczać „duchy nie są cztery, ale tylko jeden, używający czterech głosów”. Tak diabeł starał się oszukać kapłana, ilość duchów jest ważną sprawą dla egzorcysty. Niektóre sprawy były długo i cierpliwie omadlane. Przypadek jednej dziewczynki zajął dziesięć lat i dzięki powtarzaniu modlitw, stopniowo wyszło z niej aż dwanaście złych duchów.

Jak się wyrzuca szatana? 

Nie zawsze jest to egzorcyzm. Przybywający do do San Severo zauważają, że Ojciec Cipriano często modli się w milczeniu, wie z doświadczenia, że cicha modlitwa bardzo irytuje przeciwnika. Nieraz słyszał pytanie: „Dlaczego milczysz?” Lecz on nie odpowiada na takie zaczepki, bo takie pytanie pochodzi od ducha kłamstwa. Nieraz dotyka ciała dręczonej osoby krucyfiksem. Nie nad wszystkimi odmawiany jest wielki rytuał egzorcyzmu, w wielu przypadkach wystarcza kontakt z relikwiami, błogosławieństwo, czy Msza Święta, bo na obecności Jezusa opiera się moc wypędzania. Kiedy jest pewien, że człowiek został ostatecznie zwolniony? Generalnie podobno to widać, po sposobie reakcji na modlitwy. Wyzwolony podejmuje bogate życie sakramentalne, jest gorliwy i zaczyna kochać Słowo Boże. Momentowi wyjścia ducha towarzyszy zwykle znak zewnętrzny, którym mogą być niekiedy wymioty. Istnieją przypadki, gdzie osoba wydala materiał, który zbadany przez lekarzy okazuje się nie być żadną rzeczą z ludzkiego ciała czy pożywieniem, ale np. skóra jaszczurki, ropuchą, kamieniem itp. Czemu zdarzają się opętania?

Święty przeciw diabłuPadre Matteo kontra diabeł

Szczególną rolę w posłudze o. Cipriano pełni modlitwa za wstawiennictwem Sługi Bożego Mateusza z Agnone. Jego dzieciństwo upłynęło pod znakiem poważnego wypadku, kiedy przez przypadek bawiąc się bronią, zabił kolegę. Aby uniknąć sprawiedliwości, rodzice ukryli go u przyjaciół z dala od domu. W młodości studiował filozofię i medycynę na Uniwersytecie w Neapolu, tam choć jego kierownikiem duchowym był jezuita, jego sercem zawładnął ideał franciszkański. Został przyjęty w kapucyńskim klasztorze Niepokalanego Poczęcia w Neapolu i przyjął imię Brata Mateusza. Duży wpływ na niego miał O. Piotr Trigoso, teolog bonawenturzysta. Kiedy Mateusz został wyświęcony, prędko stał się sławnym kaznodzieją. Jego duchowość była skoncentrowana na męce Chrystusa i Wniebowzięciu Matki Bożej. Posiadał dar proroctwa i czynił cuda. Publicznie pogodził się z matką jego przyjaciela z dzieciństwa, którego przypadkowo zabił, czym wzruszył wielu. Ludzie pod jego wpływem zbudowali klasztor w Agone, którego Mateusz stał się furtianem i pozostał tam niemal aż do śmierci w 1616 roku. Prowadził życie w skrajnym ubóstwie i pokucie. Często uzdrawiał ludzi czyniąc znak krzyża, był obdarzony darem proroctwa i rozeznania, a szczególnie bał się go szatan. Kiedy przyniesiono do klasztoru opętaną przez diabła kobietę, demony zaczęły krzyczeć: „Żebyście wiedzieli, że nigdy nie wyjdziemy, chyba, że przyjdzie brat Mateusz z Agnone, bo tylko on nas może pokonać pokorą.” Matusz wówczas uczył się w swojej celi, a kiedy przyszedł, obawiał się prowokacji i znów chciał wracać do siebie. Uciekając przed pokusą pychy, nie chciał się tą kobietą zajmować, lecz z rozkazu przełożonego został zmuszony wyjść do opętanej. Na jego widok od razu diabeł powiedział: „Tutaj … wśród tych co przyprowadzają Mateusza do mnie? Już nie mogę dłużej wytrzymać” I w jednej chwili uciekł, pozostawiając kobietę wolną. Działo się też wiele innych podobnych rzeczy. Na trzy miesiące przed śmiercią Ojciec Mateusz z Agnone został przydzielony do klasztoru San Severo, gdzie zmarł i gdzie jest jego grób. Proces na szczeblu diecezjalnym oficjalnie rozpoczęto 19 czerwca 1996 i jest o już na ukończeniu.

Egzorcyści za życia i po śmierci

Charyzmat egzorcystyczny Sługi Bożego Mateusza z Agnone został na nowo odnaleziony po niemal pół tysiąca lat. O Cipriano podczas 56 lat posługi egzorcyzmu doświadczył, że kontakt z grobem Ojca Mateusza z Agnone, to dla opętanych coś szczególnego i szatan jakby zmuszony jest szybko ujawnić swoją obecność i prędko odchodzić. Wielokrotnie diabeł twierdził, że wezwanie Ojca Mateusza jest dla niego bolesne, dręczy go. Ojciec Cipriano zebrał w dwóch dużych tomach te rozmowy z diabłem, jakie miały miejsce podczas egzorcyzmów nagrywanych od 1986 do 2003 roku. Taka lektura umacnia wiarę daje i ważne wsparcie dla sprawy kanonizacji Ojca Mateusza. Oto fragment, w którym wróg uznaje świętość Sługi Bożego: 
Diabeł ze złością: „Nie lubię Mateusza, bo mi śmierdzi z powodu Chrystusa! Śmierdzi … szczęściem i świętością, i nie mogę tego znieść … Nie chcę słyszeć o nim, mogę spowodować poważne uszkodzenia, jak będziesz tak robić. Nie masz go znać !” Egzorcysta: „Sprawa beatyfikacji księdza Mateusza jest bliska mojemu sercu …”. Diabeł: „Nie wiesz co robisz. Przestań.”Egzorcysta: „Dlaczego tak mówisz ?” Demon: „Ponieważ ten martwy człowiek jest bardzo niebezpieczny, bardziej niebezpieczny, niż kiedy był żywy, a będzie jeszcze bardziej, jeśli sprawa pójdzie do przodu i najgorzej, jeśli będzie uwielbiony, ponieważ wówczas będzie razem z tobą.” 

Modlitwa ojca Mateusza przed krucyfiksem

Ojcze Wszechmogący, jakże to znieść możesz,
by Twój Syn był wrzucon w paszczę tej złej bestii
gotowej do tego, by prześcignąć grozę?
A Ty, Duchu Święty, jak dopuścić możesz,
by bestialski tygrys te członki rozdzierał,
tak subtelne przecież jak przepiękne ciało,
coś w łonie dziewiczym mistrzowsko formował?
Czemuż wy, niebiosa i gwiazdy, i słońce,
powstrzymać bestialstwa tego nie umiecie?
Czemuż to w obliczu cierpienia Chrystusa
jasności wszelakiej zagasić nie chcecie?
Do ciebie, o słupie, mój Pan przywiązany,
a więzy swym jarzmem ból Mu zadajecie,
łańcuchy wszelakie i bicze, i liny
jeziorem krwi świętej ziemię broczyć chcecie,
a że to Zbawiciel uznać nie umiecie?
Czemu też was nie stać na tę litość wielką,
by ulżyć człekowi, co ją w sercu nosi?

Podczas egzorcyzmów demony wielokrotnie wypowiadały się z osób, za które modlił się włoski egzorcysta Cipriano de Meo, że Sługa Boży Mateusz z Agnone, śmiercią pokornego zakonnika zepsuł im święto.

„Po śmierci jest jeszcze gorszy !” To znaczy jeszcze pokorniejszy. A już za życia kapucyn Mateusz z Agnone (1563-1616) miewał nieodzwyczajane znaki swojego wstawiennictwa do Boga w intencji opętanych. Unikał jednak podkreślania znaczenia swojej osoby w tym wszystkim i robił co mógł, aby wieść o tych jego charyzmatach nie rozchodziła się wśród ludzi. Legenda głosi, że kiedy tylko spodziewał się, że mogą do niego przyprowadzić jakiegoś opętanego, to skrywał się wewnątrz klasztoru, prosząc wcześniej przełożonego o przydzielenie mu najpokorniejszej i najtrudniejszej jednocześnie do przerwania czynności. Ludzie jednak łatwo nie ustępowali, ponieważ sława skuteczności egzorcyzmów przez osobę Brata Mateusza była głośna.

Słowo o księżach

O. Cipriano: „Módlmy za księży, aby nigdy nie mówili, że szatan nie istnieje.” Diabeł: „Cyprianie, mogę wiele zrobić … bo skoro oni wiedzą, że mają wroga, a następnie unikają używania broni do walki z nim, wezmę ich przez zaskoczenie i nie będą ze mną walczyć, oto jest moja najlepsza broń”. 

O. Cipriano modli się za kapłanów, diabeł mówi: „Cyprianie, nie bądź łotrem, pozostaw ich mnie, muszą dawać zły przykład, wiesz, jak wielu chrześcijan opiera swoją wiarę na zachowaniu księży? Gdy widzą upadek kapłana, przychodzą do mnie”. 

Adres sanktuarium: Convento Cappuccini, PL. Cappuccini, 1, 71016 San Severo (FG)



Autor:

Źródło: opoka.org.pl

21:45 29 marca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie