Od lat wydają zaświadczenia konieczne do zabijania dzieci. Teraz niemieccy biskupi uznali ich za organizację ratującą życie

Niemieccy biskupi uznali organizację „Donum vitae” za ratującą życie, a jej pracowników, którzy wydają zaświadczenia konieczne do aborcji za godnych zatrudniania w instytucjach prowadzonych przez Kościół hierarchiczny.




Niemiecki Kościół przez wiele lat uczestniczył w proaborcyjnym ustawodawstwie, organizując sieć poradni, w których kobiety w ciąży nie tylko mogły uzyskać poradę, ale także otrzymać konieczne - według prawa - zaświadczenie konieczne do aborcji. Św. Jan Paweł II jasno zakazał instytucjom kościelnym spółdziałania w ten sposób w aborcyjnym interesie i nakazał wycofanie się Kościoła z wydawania zaświadczeń. 

 

Konferencja Episkopatu Niemiec zrobiła to w roku 1999, ale jej miejsce zajęła organizacja „Donum vitae” powołana przez Zentralkomitee deutscher Katholischen, która zaczęła wydawać aborcyjne zaświadczenia. Biskupi niemieccy, w tamtym czasie, jasno odcinali się od jej działania, przypominając, że nie jest to grupa katolicka. Teraz jest jednak inaczej. Niemiecka Konferencja Episkopatu oficjalnie podziękowała bowiem stowarzyszeniu Donum Vitae za jego działanie na rzecz ochrony życia i sukcesy w doradztwie. Jednocześnie biskupi udzielili zgody byłym pracownikom tej organizacji na zatrudnienie w katolickich organizacjach doradczych.

 

W liście skierowanym do przewodniczącego Zentralkomitee deutscher Katholischen dr Thomasa Sternberga kard. Reinhard Marx  napisał, że „nie ulega wątpliwości, że celem Donum Vitae - podobnie jak poradnictwa dla kobiet ciężarnych, za które odpowiedzialni są biskupi - jest ochrona nienarodzonych” - napisał kardynał. „Uważam za oczywiste, że osoby, które wcześniej pracowały w biurze doradczym Donum Vitae, mogą być zatrudniane przez organizacje doradcze zatwierdzone przez biskupów" - dodał. 

 

Ta decyzja oznacza jasne zerwanie z poleceniami św. Jana Pawła II, ale także uznanie, że można ratować życie ludzkie, jednocześnie uczestnicząc w systemie jego likwidacji. To właśnie bowiem zaświadczenia wydawane przez „Donum vitae” są podstawą, na podstawie której zabija się dzieci nienarodzone. Oczywiście można powiedzieć, że poradnictwo to pomaga także ratować dzieci, a gdyby kobiety nie przyszły do „Donum vitae” to mogłyby trafić do bardziej proaborcyjnych ośrodków. Warto jednak pamiętać, że zgodnie z katolickim myśleniem cel nie uświęca środków. Ujmując rzecz inaczej, to że dzięki działaniu tych ośrodków być może udało się uratować jakieś dzieci nie może stanowić usprawiedliwienia dla tego, że na skutek ich działania zabito inne dzieci. Słowa kard. Marxa pokazują też, że niestety niemiecki Kościół staje się coraz mniej wierny obronie życia, coraz bardziej traci smak.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: LifeNews.com/MalyDziennik.pl

13:05 26 stycznia 2018






Popularne

Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie