O czym chciało dyskutować 58 posłów PiS. I za głosowanie przeciw czemu wyrzucono trzech posłów PO. Takiego syfu dawno nie było

Warto zapoznać się z dokumentami za którymi się głosuje. Jeśli się tego nie robi, to później wychodzi, że głosowało się (w imię obywatelskości) za wyjątkowym syfem.




I tak jest z 58 posłami PiS, którzy poparli projekt „Ratujmy Kobiety”, i z liderami PO, którzy wyrzucili trzech posłów swojej partii za to, że nie poparli ustawy, która zawiera w sobie elementy naprawdę skandaliczne. 

 

Polemiką z Grzegorzem Schetyną nie będę się zajmował. Zadam za to pytania, tym, którzy bronią 58 posłów Zjednoczonej Prawicy, twierdząc, że nad każdym projektem obywatelskim trzeba dyskutować. Czy waszym zdaniem należy dyskutować o tym, czy karać dwoma latami więzienia za głoszenie, że aborcja jest złem, że szkodzi kobiecie i dziecku? I czy należy karać więzieniem za głoszenie poglądów, że antykoncepcja ma działania szkodliwe? Czy należy dyskutować o tym, czy dzieci można zabijać do dnia porodu? I czy waszym zdaniem jest o czym dyskutować w kwestii tego, czy nastolatka ma prawo zabić swoje dziecko bez wiedzy rodziców (gdy nie można jej podać paracetamolu w szkole)? 

 

Takie zapisy znajdują się w tym projekcie, i właśnie dlatego należało go wyrzucić do kosza, a nie procedować dalej. Dobrze, że znaleźli się sprawiedliwi, którzy to zrobili. 

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

10:44 15 stycznia 2018






Popularne

Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie