No i zaczyna się: Greenpeace już nie tylko ekoterroryzuje, ale także KIERUJE SPRAWY DO SĄDÓW

Public Domain
W tej chwili chodzi o Belgię, a właściwie o rządy dwóch belgijskich regionów. Organizacja postanowiła pozwać rządy Walonii i Flandrii do sądu za zaniedbania w ochronie powietrza.




Obecnie unijny limit stężenia NO2 na metr sześcienny powietrza to 40 mikrogramów. W stolicy Belgii ekolodzy sprawdzili, że jest on na poziomie od 64 mikrogramów do 139 mikrogramów. Podobna sytuacja jest w wielu innych europejskich miastach, np. Krakowie.

 

Badacze z Greenpeace'u dotarli jednak do danych, że nawet standardy unijne są za wysokie. Wobec tego postanowiło powziąć legalne środki przeciwko belgijskim regionom. Dlatego ekolodzy rozpoczęli akcję walki z zanieczyszczeniem powietrza. Główny powód to "dostateczna ochrona obywateli przeciwko silnemu wpływowi zanieczyszczenia powietrza na nasze dzieci".

 

"Wspólnie zatruwamy nasze dzieci" - mówił Joeri Thijs zajmujący się kampanią "Czyste Powietrze". Jest jednak tylko jeden problem - gdzie te dzieci? UE przeprowadza program mający obniżyć zanieczyszczenie powietrza, więc może Greenpeace zajęłoby się promocją rodzicielstwa, żeby było komu oddychać tym czystym powietrzem?

 

Flamandzka minister środowiska, Joke Schauvliege, odnosi się jednak do politycznych kwestii: "wolelibyśmy, żeby nasza polityka była determinowana przez parlament, a nie przez sądy". Więc po co wyważać otwarte drzwi?



Autor: zk

Źródło: TheBulletin.be

20:50 13 września 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie