Nikt nie zwracał uwagi na geja-dzieciobójcę. Pomoc społeczna była u niego 15 razy

Elsie to imię, które zna wielu Brytyjczyków. O jej morderstwo został oskarżony przybrany ojciec-homoseksualista. Nowe fakty wskazują, że nie zwracano uwagi na jego nieodpowiednie praktyki.




O sprawie morderstwa Elsie Scully-Hicks, adoptowanej przez Matthew Scully-Hicksa, zaledwie 2 tygodnie po adopcji, jest głośno w Wielkiej Brytanii. Tym bardziej, że przed sądem wypłynęły nowe fakty świadczące o rażących zaniedbaniach ze strony opieki społecznej.

 

Pracownicy opieki odwiedzali potencjalnego ojca 15 razy przed śmiercią Elsie. Byli w domu także w dniu oficjalnego oddania dziecka do adopcji - wcześniej mężczyzna zajmował się dziewczynką bez ostatecznych ustaleń sądu.

 

Bezpośrednią przyczyną śmierci dziewczynki był obrzęk mózgu, który przyniósł śmiertelne obrażenia. Przybrany ojciec po trzęsieniu nią miał ją rzucić na podłogę. Wcześniej sąsiedzi zeznali, że słyszeli, jak krzyczał na dziecko w niecenzuralnych słowach, aby się uciszyło. Ponadto twierdził, "że to szatan przebrany za niemowlę". Jednocześnie przed sądem mówił, że dziecko "zawsze miało uśmiech na twarzy"

 

Dziecko zginęło w dzień organizowanego przez Scully-Hicksa przyjęcia z okazji adopcji dziecka - wysyłał swojemu mężowi zdjęcia z ubrankami, spośród których chciał wybrać dla Elsie kreację. Przyjęcie nie odbyło się jednak.

 

Trwa proces przed brytyjskim sądem, według prokuratury dowody jasno wskazują na winę Scully-Hicksa.



Autor: oa

Źródło: mirror.co.uk

17:31 8 listopada 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie