NIEPOKOJĄCE INFORMACJE Z WATYKANU. TO ma być „autentycznym Magisterium”?

Fot. Tomasz P. Terlikowski
Ten dokument, do którego dotarli włoski watykanista Marco Tosatii i amerykański serwis Church Militiant szokuje. Wynika z niego, że Stolica Apostolska i sam papież Franciszek uznają komunię świętą dla rozwodników za „autentyczne Magisterium Kościoła”.




Z dokumentów, do jakich dotarli dziennikarze wynika, że Papież Franciszek uznał, że dwa prywatne listy, jakie zostały już opublikowane, a które zawierają opinie Franciszka na temat dopuszczalności Komunii świętej dla osób rozwiedzionych w ponownych związkach, są „autentycznym Magisterium”. Zdaniem części kanonistów i teologów oznacza to, że nauczanie to obowiązuje wiernych w sumieniu.

 

O jakie dokumenty chodzi? O dokument biskupów regionu Buenos Aires, w którym uznają oni, że w pewnych okolicznościach osoby rozwiedzione w ponownych związkach mogą przystępować do Eucharystii, mimo iż nie decydują się na życie w czystości małżeńskiej, a także o prywatny list z tego samego dnia, w którym Franciszek uznaje, że treści zawarte w tym dokumencie są jedyną poprawną interpretacją „Amoris laetitia”. - Dokument jest bardzo dobry i w pełni wyjaśnia znaczenie rozdziału VIII Amoris Laetitia” - napisał papież do biskupów. „Nie ma innych interpretacji” - dodał. 

 

Gdy oba dokumenty były publikowane przez „L’Osservatore Romano” czy na stronach Watykanu można było jeszcze twierdzić, że są to dokumenty prywatne. Jednak, gdy - podczas audiencji kard. Pietro Parolina papież wydał, co wynika z opublikowanych dokumentów, by opublikować je w Acta Apostolicae Sedis i traktować jako „autentyczne Magisterium Kościoła” sytuacja radykalnie się zmieniła. Decyzja ta oznacza bowiem koniec jakiejkolwiek dyskusji na temat znaczenia „Amoris laetitia”. Franciszek jasno wskazał, jak rozumie ją on, i jak powinni rozumieć je wierni Kościoła. 

 

„Ojciec Świety decyduje, że te dwa dokumenty poprzedzające niniejszy Reskrypt mają być ogłoszone na stronie internetowej Watykanu i w Acta Apostolicae Sedis i traktowane jako autentyczne Magisterium” - napisał kard. Parolin w decyzji, która została obecnie opublikowana. Kluczowym wyrażeniem jest tu sformułowanie „autentyczne Magisterium”. Co ono oznacza? Odpowiedź daje kanon 752 Kodeksu Prawa Kanonicznego. „Wprawdzie nie akt wiary, niemniej jednak religijne posłuszeństwo rozumu i woli należy okazywać nauce, którą głosi Papież lub Kolegium Biskupów w sprawach wiary i obyczajów, gdy sprawują autentyczne nauczanie (czyli właśnie „autentyczne Magisterium”), chociaż nie zamierzają przedstawić jej w sposób definitywny. Stąd wierni powinni starać się unikać wszystkiego, co się z tą nauką nie zgadza” - głosi Kodeks Prawa Kanonicznego.

 

Użycie terminu „autentyczne nauczanie/Magisterium” w dokumencie Stolicy Apostolskiej jest niepokojące, ale też dające do myślenia, bowiem tak się składa, że jak dotąd paragraf 752 odnosił się do doktryny wiary czy nauczania o moralności, a nie do dyscypliny. Jak dotąd zwolennicy liberalnej i odrzucającej tradycję interpretacji „Amoris laetitia” przekonywali, że nie zmienia ona ani doktryny wiara, ani nauczania o moralności, a jedynie dotyczy dyscypliny. Tyle, że gdyby tak było, to nie stosowałby się do niej kanon 752. Jeśli się go stosuje, to dlatego, że uznaje się, że jest to doktryna, a nie jedynie kwestia dyscypliny. Pytanie tylko, jak pogodzić to z doktryną głoszoną przez dwa tysiące lat istnienia Kościoła i z nauczaniem Jezusa Chrystusa? I czemu powinni teraz być posłuszni wierni katolicy?

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

11:01 3 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie