Niemcy nie wyrobią się z produkcją elektryków i znów KRĘTACZĄ jak się wymigać z elektromobilności

Wikipedia/ Cezary p
Republika Federalna Niemiec do 2020 roku miała wprowadzić milion aut elektrycznych do ruchu. Naszym zachodnim sąsiadom to się jednak nie opłaca i przez posłuszne media dyskredytują tę ideę.




Podawaliśmy ostatnio, że Niemcy nie chcą wycofać się z produkcji silników diesla, bo byłoby to skrajnie nieopłacalne dla ich gospodarki. Tamtejsze koncerny nie są także przygotowane na produkcję silników elektrycznych z powodu niskiego poziomu innowacji.

 

Portal DW zamieścił więc informację o wadach elektromobilności. Autorzy artykułu podają, że zamiast zanieczyszczenia środowiska przez rury wydechowe, to kominy elektrowni pompują zanieczyszczenia powstałe wskutek spalania węgla. Ponadto sam proces produkcji silników elektrycznych i karoserii jest bardzo drogi i uciążliwy dla środowiska.

 

Tu dziennikarze postulują używanie do silników elektrycznych energii z elektrowni opartych na energiach odnawialnych. W Niemczech od 55 do 60% energii z zasobów odnawialnych pozyskiwanych będzie w roku 2035. Problemem jest jednak fakt, że podobna sytuacja występuje przy produkcji wiatraków czy też paneli słonecznych - są niezwykle drogie i nie mogą pracować cały rok.

 

Jedyną więc możliwością jest energia atomowa - o tym jednak DW nie pisze.



Autor: mm

Źródło: dw.de

16:02 9 sierpnia 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie