Nie przejmuj się tym, co powiedzą inni. Jest na to sposób!

Zbyt często przejmujemy się tym, co powiedzą o nas inni. Dzisiejsza Ewangelia przypomina, że trzeba się z tego uwolnić.




Narodziny Jana Chrzciciela, jego obrzezanie i wreszcie nadanie mu imienia. Dzisiejsza Ewangelia pełna jest treści.

 

Imię to w tradycji hebrajskiej nie jest tylko określenie człowieka, ale oddanie jego istoty, misji, zadania. Pytanie zatem do Elżbiety, jak ma nazywać się jej syn, to nie było pytanie trywialne, ale dotyczące istoty, zadania, misji jej syna. Rodzina chciała, tak jak zwykle, by dziecko było jej przedłużeniem, by dawało ciągłość rodowi, by wyrażało piękno jej samej. 

 

To porządek natury, nic w nim złego, ale to dziecko miało iść inną drogą, drogą całkowitego oddania Panu. To było dziecko łaski, człowiek łaski, stąd i jego imię miało oddawać go w całości Panu.  Dlatego Elżbieta, a także Zachariasz nie mogli się zgodzić na ustępstwa, dlatego musieli nadać imię, które będzie znaczyć „Pan się zmiłował”. 

 

A dla nas to ważne przypomnienie, że tym, co nas określa nie jest to, co mówią, myślą, jak postrzegają nas inni, ale… jak postrzega nas Bóg. On dał na imię, w relacji do Niego mamy się określić.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

10:06 23 grudnia 2017







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie