„Nie możemy stać się ofiarami szaleńczego papocentryzmu”. Trudno jaśniej wyrazić katolicką naukę o papiestwie, o której zapominają liberałowie

Te słowa mocno ustawiają konieczność modlitwy za Ojca Świętego, ale także przypominają, że papież nie jest twórcą prawdy wiary, ani dyscypliny sakramentów. Warto je przypominać w okresie szczególnego zamieszania w tych kwestiach.




Kilka dni po opublikowaniu oświadczenia, w którym trzech kazachskich biskupów polemizuje z liberalną (choć zatwierdzoną przez Stolicę Apostolską i papieża) i niezgodną z dotychczasową doktryną Kościoła interpretacją „Amoris laetitia” jeden z sygnatariuszy biskup Athanasius Schneider udzielił ważnego wywiadu portalowi Rorate Caeli, wyjaśniając w nim powody, dla których biskupi zdecydowali się na taki krok.

 

Szczególnie ważne wydaje się tam jednak przypomnienie, jaka jest i powinna być katolicka postawa wobec Ojca Świętego, a także prerogatyw w kwestii nauczania wiary i moralności biskupa Rzymu. - Katolicy muszą pamiętać, że papież nie jest twórcą prawdy, wiary czy dyscypliny sakramentalnej Kościoła. Papież i całe Magisterium Kościoła „nie jest ponad słowem Bożym, lecz jemu służy, nauczając tylko tego, co zostało przekazane” (Dei Verbum, par. 10) - mówił biskup. 

 

Biskup zaznaczył także, że to nie papież ma być głównym punktem odniesienia codziennego życia katolików, takim punktem centralnym jest bowiem Jezus. - W przeciwnym wypadku stajemy się ofiarami szaleńczego papocentryzmu czy papolatrii, czyli postawy obcej tradycji Apostołów, Ojców Kościoła i wielkiej Tradycji Kościoła - mówił biskup. 

 

Zdaniem biskupa obecny kryzys może doprowadzić do tego, że osiągniemy „bardziej wyważony i zdroworozsądkowy stosunek do osoby Papieża i do jego świętej i koniecznej posługi w Kościele”.



Autor: TPT

Źródło: Rorate Caeli

10:50 6 stycznia 2018







Video
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie