Nie ma Żyda ani Greka, jasno ani ciemnoskórego… NIE zapominajmy o podstawach chrześcijaństwa!

Fot. Flickr
Spory polityczne, kłótnia o uchodźców nie powinna przesłaniać podstawowych prawd chrześcijaństwa. A te są jasne. W Kościele nie ma już Żyda, ani Greka, a jedność w Chrystusie jest ważniejsza niż wszystko to, co nas dzieli.




W internecie kolejna burza. Jakiś człowiek w Sopocie nie wpuścił do kościoła dziewczynki, bo… miała nieodpowiedni kolor skóry. Nie znam szczegółów sprawy, być może ten człowiek był niezrównoważony (to jedyne wyjaśnienie, które oznacza dla niego wyjście z twarzą), ale mimo to warto przypomnieć kilka prawd dotyczących i polskości i chrześcijaństwa.

 

Zacznijmy od pierwszego. Polskość, w jej najlepszym wyrazie, choćby tym papieskim, zawsze opierała się na wspólnocie kultury i deklaracji tożsamości, a nie na krwi, kolorze skóry czy pochodzenie. Z tej perspektywy takim samym Polakiem jest Polak czarny, biały i żółty, o pochodzeniu żydowskim, ormiańskim czy tatarskim. Nic tu więc nie ma do rzeczy kolor skóry. Taka Polskość to powód do dumy i zadanie do kultywowania.

 

Ale jeszcze istotniejsze jest to, że jesteśmy katolikami (co, warto sobie uświadomić, nawet ważniejsze od bycia Polakiem. I z tej perspektywy także sprawa jest jasna: „nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie” (List do Galatów 3, 28). Do Kościoła (i do kościoła też) każdy ma wstęp. Nic tu nie ma do rzeczy kolor skóry, czy pochodzenie.

 

Tomasz P. Terlikowski



Autor: Tomasz P. Terlikowski

Źródło: MalyDziennik.pl

7:12 29 czerwca 2017







Video
Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie