Nie ma żartów! MASKI WŁÓŻ!

Twitter
Maski mające chronić przed smogiem to coraz częstszy widok na ulicach wielkich miast. Według danych producentów niektóre z nich mogą zatrzymać nawet 99,9 proc. pyłów o rozmiarze 0,1 mikrometra i większym.



W miastach, takich jak Hanoi i czy Pekin, zatłoczonych skuterami i samochodami, zatruwanych przez węglowe piecyki ulicznych sprzedawców oraz przemysł, noszenie maseczek mających chronić przed smogiem jest stałym elementem codziennego stylu życia. Można je kupić w każdym kolorze i wzorze - w kwiatki, wzorki i postacie z bajek. W Pekinie w najgorsze smogowe dni maski noszą wszyscy – przechodnie, małe dzieci, policjanci, żołnierze na placu Tiananmen.

 

Dobra maska powinna chronić zarówno przed pyłem zawieszonym PM 2,5, jak i PM10. Dodatkowym plusem jest możliwość pochłaniania szkodliwych gazów.

 

Pył zawieszony PM 10 to mieszanina substancji organicznych i nieorganicznych. Zawiera substancje toksyczne – wśród nich wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, metale ciężkie czy dioksyny i furany. Cząstki o średnicach większych od 10 mikrometrów przenikają do płuc, ale akumulują się głównie w górnych odcinkach dróg oddechowych, skąd są wydalane. Głównym źródłem pyłu PM10 w powietrzu w europejskich miastach jest spalanie paliw stałych takich jak węgiel, drewno i biomasa oraz spaliny pojazdów, zwłaszcza z silnikami wysokoprężnymi bez filtrów cząstek stałych.

 

Pył zawieszony drobny PM 2,5 (o średnicy nie większej niż 2,5 mikrometra) trafia do atmosfery na skutek spalania, jak również przemian dwutlenku siarki, dwutlenku azotu, amoniaku i związków organicznych. W powietrzu może pozostawać przez wiele dni lub tygodni. PM2 wnika głęboko do płuc. Jest tam akumulowany i stanowi poważny czynnik chorobotwórczy. Osiada na ściankach pęcherzyków płucnych i utrudnia wymianę gazową. Powoduje też zapalenia górnych dróg oddechowych.

 

Szczególnie narażone na negatywne działanie pyłów są osoby starsze, dzieci oraz osoby z chorobami dróg oddechowych i układu krwionośnego.

 

W maskach, które mają chronić przed smogiem stosowane są głównie filtry HEPA (high efficiency particulate air filter), podobne do filtrów w odkurzaczach oraz węglowe. Te pierwsze zatrzymują większość (co najmniej 99,97 proc.) zanieczyszczeń mechanicznych, większych niż 0,3 mikrometra, komórki grzybów, pierwotniaków, i bakterii a także większość wirusów. Filtry węglowe – jak wojskowej masce przeciwgazowej - pozwalają natomiast wychwycić zanieczyszczenia gazowe (tlenki siarki, azotu czy ozon), co jest szczególnie ważne na zatłoczonej samochodami ulicy.

 

Eksperci zwracają uwagę, że każda maska w mniejszym lub większym stopniu przeszkadza w oddychaniu, bowiem filtry utrudniają przepływ powietrza. Przy dużym wysiłku maska może ulegać zawilgoceniu. Z drugiej strony, u osób które noszą okulary może dochodzić do ich zaparowania.

 

Aby maseczka antysmogowa była w pełni skuteczna, powinna być dobrze dopasowana do twarzy - inaczej część powietrza przejdzie pod nią nieprzefiltrowana. Niektóre modele można indywidualnie dopasować. W przypadku zarostu ścisłe dopasowanie maski może być utrudnione (dlatego w wojsku trzeba się codziennie golić).

 

Maski (poza jednorazowymi) muszą być również regularnie myte lub prane, zaś obecne w nich filtry regularnie wymieniane. Cena filtrów może sięgać od kilku do nawet kilkudziesięciu złotych, a niektóre wystarczają tylko na kilkadziesiąt godzin. W miastach tak zanieczyszczonych, jak Warszawa czy Kraków trzeba wymieniać filtry częściej niż zaleca producent. Są maski, które zatrzymują nawet 99,9 proc. pyłów o rozmiarze 0,1 mikrometra i większym.

 

Oprócz specjalistycznych sklepów (na przykład z artykułami BHP) duży wybór masek można znaleźć w sklepach internetowych oraz na portalach aukcyjnych (jednak niektóre z nich są zamawiane przez sprzedającego w Chinach, dlatego trzeba na nie poczekać kilka tygodni od dokonania wpłaty). (PAP)

 

pmw/ jjj/ bos/

 



Autor: mt

Źródło: PAP

18:28 9 stycznia 2017








Video


Opinie
Polityka
Cywilizacja
Religia
Opinie